Królewscy poinformowali wczoraj oficjalnie, że Lucas Vázquez odchodzi z klubu. Dzisiaj o godzinie 13:00 w Valdebebas odbyła się pożegnalna uroczystość z udziałem piłkarza. Na wydarzeniu obecny był oczywiście Florentino Pérez, który osobiście podziękował zawodnikowi, a także Pirri, członkowie zarządu, Kylian Mbappé, Andrij Łunin, Marcelo, rodzina oraz przyjaciele wychowanka Realu Madryt.
Najpierw wyświetlono specjalny filmik, na którym mogliśmy zobaczyć najlepsze i najbardziej wzruszające momenty z kariery gracza, następnie głos zabrał prezes Los Blancos, a na koniec do zgromadzonych na sali przemówił sam 34-latek.
– Dzień dobry wszystkim i bardzo dziękuję, że jesteście dziś tutaj ze mną w tak wyjątkowym dniu – bez wątpienia jednym z najważniejszych w mojej karierze i w całym moim życiu. Drogi prezesie Florentino Pérezie, honorowy prezesie Pirri, członkowie zarządu, koledzy z drużyny, trenerzy, sztab, pracownicy Realu Madryt, fizjoterapeuci, lekarze, magazynierzy, personel z Valdebebas, pracownicy Santiago Bernabéu oraz – oczywiście – moja rodzino i przyjaciele.
– Na początku chcę podziękować kibicom. Dziękuję za wasze nieustanne wsparcie, za wasz szacunek, za każdy aplauz, każdą owację, każdy gest wsparcia. Towarzyszyliście mi na każdym kroku i sprawiliście, że czułem się częścią czegoś wiecznego. Wiem, że dziś wypadałoby powiedzieć „żegnajcie”, ale nie powiem tego – bo Realowi Madryt, mojemu Realowi Madryt, nigdy nie powiem „żegnaj”. Przyszedłem tutaj z marzeniem. Dzięki temu klubowi spełniłem je z nawiązką. Miałem zaszczyt bronić tego herbu przez wiele lat, dzielić szatnię z legendami, sięgać po trofea i przeżywać niezapomniane noce. Ale przede wszystkim – byłem szczęśliwy. Bardzo szczęśliwy. Zawsze starałem się dawać z siebie wszystko – na każdym treningu, w każdym meczu, w każdej minucie.
– Pracowałem, by się rozwijać, by pomagać kolegom z drużyny, by być zawsze gotowym. Czułem się doceniany, szanowany i kochany. I to właśnie zabieram ze sobą na zawsze. Z całego serca dziękuję prezesowi Florentino Pérezowi. Dziękuję za to, że dał mi pan szansę spełnić marzenie. Zawsze okazywał mi pan serdeczność i jest to coś, z czego jestem ogromnie dumny. To zaufanie sprawiło, że mogłem stać się takim zawodnikiem i człowiekiem, jakim jestem dzisiaj. Dziękuję z całego serca także José Ángelowi Sánchezowi – za to, że po długich i trudnych negocjacjach prawie zawsze wszystko potrafił uprościć. Dziękuję moim rodzicom. Dziękuję za wszystkie codzienne wyrzeczenia, których nigdy nie oczekiwaliście nic w zamian. Zawsze byliście dla mnie wzorem – swoją pokorą, prostotą, zdolnością do poświęceń i ciężką pracą. Nauczyliście mnie, że poddanie się nigdy nie jest opcją – i odkąd sam zostałem ojcem, jeszcze bardziej rozumiem, ile dla mnie zrobiliście. Kocham was. A Tobie, Mateo – mój bracie – dziękuję, że przekazałeś mi swoją pasję do piłki. Wszystkie moje wspomnienia z dzieciństwa są związane z tobą i piłką. Oglądaliśmy razem mnóstwo meczów, podziwialiśmy naszych idoli, graliśmy na Expressie, w domu, na plaży, w szkole… Jestem pewien, że bez ciebie nie zostałbym piłkarzem. Spełniłem marzenie nas obu – ale zrobiliśmy to razem, zawsze razem. Mam ogromne szczęście, że mam takiego brata.
– A Tobie, Maca… od czego zacząć? Pojawiłaś się w kluczowym momencie mojej kariery i mojego życia. Gdy prawie nikt już we mnie nie wierzył – ty wierzyłaś. Dałaś mi spokój, wsparcie i siłę, bym nadal wierzył w siebie. Zawsze byłaś przy mnie – w chwilach radości i w tych trudnych. Śmialiśmy się i płakaliśmy razem, ale ty zawsze wiedziałaś, co powiedzieć, i zawsze podziwiałem twoją siłę. Jesteś osobą, która zna mnie najlepiej – i tą, która znosiła mnie najwięcej. Towarzyszyłaś mi w każdym kroku, zawsze w cieniu, ale będąc kluczową postacią w całej tej drodze. Jesteś moją żoną, moją przyjaciółką i najlepszą towarzyszką życia, jaką mógłbym sobie wymarzyć. Bez ciebie ta historia nigdy by się nie wydarzyła. Nigdy nie będę w stanie wystarczająco podziękować za wszystko, co dla mnie zrobiłaś. Dałaś mi też najpiękniejszy dar na świecie – nasze dzieci: Lukiego, Maki i Benjiego. Jesteście moją największą dumą, moją największą motywacją. Mam nadzieję, że pewnego dnia zrozumiecie, co znaczyło dla waszego taty nosić tę koszulkę – jaki to był przywilej, odpowiedzialność i jak wielką radość mi to sprawiało. Odchodzę spokojny, z czystym sumieniem, wiedząc, że dałem z siebie wszystko.
– Spełniłem marzenie mojego życia. I zrobiłem to w największym klubie na świecie. Nie ma większego powodu do dumy. Tak – odchodzę. Ale Real Madryt zawsze będzie we mnie, bo to nie jest pożegnanie, to tylko „do zobaczenia”. Bo tutaj byłem szczęśliwy. Bo tutaj jestem szczęśliwy. Bo jestem i zawsze będę Lucasem Vázquezem, wychowankiem Realu Madryt. Dziękuję.
Lucas Vázquez trafił do Realu Madryt w 2007 roku jako 16-latek i przeszedł przez wszystkie szczeble naszej akademii – od zespołu Juvenil C aż po Castillę. Po sezonie wypożyczenia do Espanyolu zadebiutował w pierwszej drużynie Realu Madryt we wrześniu 2015 roku. Od tamtej pory rozegrał dla Królewskich 402 mecze przez 10 sezonów, będąc częścią jednej z najbardziej utytułowanych epok w historii klubu. W tym czasie zdobył 23 trofea: 5 Pucharów Europy, 5 Klubowych Mistrzostw Świata, 4 Superpuchary Europy, 4 mistrzostwa Hiszpanii, 1 Puchar Króla i 4 Superpuchary Hiszpanii.
Komentarze (46)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się