REKLAMA
REKLAMA

Al-Khelaïfi i Florentino nie spotkają się na obiedzie przed meczem

Ostatni mecz między tymi drużynami nie zakończył się w najlepszej atmosferze. Wtedy co prawda odbył się wspólny obiad, ale we wtorek już nie. FIFA organizuje jedynie krótkie spotkanie przed każdym meczem.
REKLAMA
REKLAMA
Al-Khelaïfi i Florentino nie spotkają się na obiedzie przed meczem
Nasser Al-Khelaïfi. (fot. Getty Images)

Historia powtarza się w meczu za meczem podczas tego Klubowego Mundialu. Prezesi i inni działacze klubów przybywają na trybuny VIP, kiedy uznają to za stosowne, zawsze jednak z zachowaniem zasad kurtuazji. W wielu przypadkach Gianni Infantino odgrywa rolę mistrza ceremonii. Przewodniczący FIFA lubi podkreślać dobrą atmosferę panującą między zespołami i zawsze pojawia się jakieś wspólne zdjęcie. Tym razem jednak FIFA nie zdecydowała się organizować wspólnego posiłku – ani obiadu, ani kolacji – przed meczami, opisuje dziennik MARCA.

Spotkanie zaplanowane na środę ma jednak szczególny charakter. Relacje między Realem Madryt a PSG nie należą do najlepszych i z czasem tylko się pogarszały. Infantino utrzymuje znakomite stosunki z Florentino Pérezem, a jednocześnie docenia to, że PSG odegrało kluczową rolę w tym, że Europejskie Stowarzyszenie Klubów zdecydowało się poprzeć Klubowy Mundial.

REKLAMA
REKLAMA

Infantino świetnie odnajduje się w tego typu sytuacjach i zapewne znów tak będzie, ale nie sposób zapomnieć o wydarzeniach z ostatniego meczu między tymi zespołami, kiedy Al-Khelaïfi zszedł do szatni w dość agresywny sposób. Niedługo potem doszło też do transferu Mbappé, przypomina MARCA.

W tamtym spotkaniu, rozegranym w marcu 2022 roku, Al-Khelaïfi wściekły opuścił lożę honorową i z impetem ruszył do szatni, uderzając w drzwi i agresywnie szukając arbitrów, by wyrazić swoje niezadowolenie. Problem w tym, że się pomylił i wpadł do pomieszczenia, w którym znajdował się Megía Dávila, delegat meczowy Realu Madryt, krzycząc i się awanturując. Al-Khelaïfi bardzo źle zniósł odpadnięcie PSG, zwłaszcza że przez mecz i pół jego drużyna całkowicie kontrolowała przebieg rywalizacji, by w ostatnich trzydziestu minutach całkowicie się rozsypać, podsumowuje MARCA.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

REKLAMA