– Miał 16 lat, gdy po raz pierwszy dołączył do treningów z nami. To było dziecko wśród mężczyzn, ale za każdym razem, gdy otrzymywał piłkę, wykonywał to ostatnie podanie. A gdy się mylił, to ponownie prosił o piłkę i próbował na nowo. Przypominał mi Jamesa Rodrígueza, gdy w wieku 19 lat dopiero co dołączył do Porto. To dwóch piłkarzy o wyjątkowym talencie.
– Gdy trening dobiegał końca, to musieliśmy z nim zostawać godzinę dłużej, ponieważ chciał pracował nad wykończeniem, prawą nogą, lewą nogą… To oczywiste, że przejście do Realu Madryt, w którym jest tylu zawodników na takim poziomie, nie jest łatwe. Ale wywalczy swoją przestrzeń. Nie mam wątpliwości, że przyszłość szykuje dla niego wielkie rzeczy. Ma jakość i mentalność, które sprawiają, że staje się pierwszoplanowym bohaterem.
– Ja zawsze widziałem go bardziej w roli ósemki czy dziesiątki ze względu na jego umiejętność łamania linii. Ale ma jednocześnie tę zdolność do utrzymywania się przy piłce, właściwego ustawiania się i wykańczania. Jest inteligentny, szuka rozwiązań jeszcze przed otrzymaniem piłki, może grać i na małej, i na większej przestrzeni, ma to ostatnie podanie, strzał z dystansu… Rozumie tę grę i zawsze chce wiedzieć więcej. Widzę go w roli Modricia.
– Nie śledziłem tak dokładnie jego rozwoju fizycznego, ale teraz jest dojrzalszy. Gdy debiutował, to chciał się pokazać i to normalne, że decydował się na większe ryzyko, ale teraz wraz z upływem czasu, gdy czuje się już swobodniej i ma to poczucie, że reszta kolegów widzi w nim ważnego zawodnika, ma wszystko, aby stać się piłkarzem z najwyższego poziomu.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się