– Sytuacja z Viníciusem z Mestalli z 2023 roku? To generalizowanie godnych pożałowania i jednostkowych zachowań, które wszyscy potępiamy, ale nie można oczerniać wizerunku wszystkich kibiców i całego miasta. To mnie w głębi duszy bolało. Nie można szargać imienia Valencii za coś, co zrobiły trzy czy cztery osoby. To jest niesprawiedliwe.
– To [zachowanie kibiców – dop. red.] było ogromnym brakiem szacunku. Ci szaleńcy zostali ukarani. Ale później wykorzystano to, by zaatakować cały stadion, całe miasto… A na to nie możemy pozwolić. Nazwanie całego stadionu rasistowskim nie może pozostać bezkarne.
– Żyłem po to, by bronić naszego klubu, naszych kibiców. Z jakiegokolwiek miejsca: z murawy, trybun czy w szatni. To znaczy być kapitanem. Trzeba szanować Mestallę. To jedna ze świątyń hiszpańskiego futbolu. Tu żyje się futbolem z pasją, owszem, ale przy tym z szacunkiem.
– Ja jestem za Valencią od dziecka. I kiedy dzieje się coś takiego, to nie możesz zostawić tego w ośrodku treningowym. Zabierasz to ze sobą do domu. Nie można się od tego odciąć. Nie jesteśmy idealni, to jasne. Ale nie możemy pozwolić, by oczerniano nas w ten sposób.
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się