– Czwartkowy mecz z Francją to starcie o Złotą Piłkę z Dembélé? Gdybyś ty [mówi do dziennikarza] przyznawał Złotą Piłkę, to na co byś zagłosował: na najlepszego piłkarza roku czy zwycięzcę czwartkowego meczu? To nagroda dla najlepszego piłkarza roku. Każdy ma swoje zdanie. Ja wierzę, że wygramy w czwartek, ale wygramy czy nie, to ja zagłosowałbym na najlepszego piłkarza roku. Bo jeśli w czwartek stanie się coś mi lub Dembélé, to wtedy na kogo zagłosujesz? Na innego, który zagra [w finale] w niedzielę? Ja jestem z tych, którzy głosują na najlepszego piłkarza roku. Ale jeśli ludzie chcą, żebyśmy grali o to w czwartek, to zagramy o to w czwartek.
– Na kogo bym zagłosował? Na najlepszego w sezonie [śmiech]. [Na kogo?] Zachowam to dla siebie. [Czy wstydzę się powiedzieć, że zagłosowałbym na siebie?] Na końcu nie myślę o trofeum ani o tym, czy wygram, bo uważam, że pójdzie ci źle, jeśli będziesz myśleć: potrzebuję Złotej Piłki, muszę wygrać Złotą Piłkę. Muszę grać o wygraną w meczu i dojść do finału, wtedy to przyjdzie. Jeśli za rok wygram Ligę Mistrzów i mundial, to wtedy to przyjdzie. Jeśli przyjdzie w tym, to przyjdzie w tym. Trzeba się tym cieszyć i niech to przyjdzie, gdy ma przyjść.
– Czy w jakimś momencie kariery mógłbym zagrać w Realu Madryt? Nie. [To niemożliwe?] To niemożliwe. [Mogą o tym zapomnieć?] Tak.
– Barcelona? Poprawiamy się, ale musimy sami wierzyć, że jesteśmy najlepsi. Gdy Real przegrał z Arsenalem, to ludzie myśleli, że może to odwrócić. A kiedy my zremisowaliśmy z Interem, to ludzie mieli wątpliwości. To trzeba zmienić.
Komentarze (86)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się