Kontuzja Endricka może jednocześnie stanowić niepowtarzalną szansę dla Gonzalo. Brazylijczyk wypadł z gry na dłuższy czas, a jego udział w turnieju w USA jest wykluczony. Królewscy tak naprawdę stracili jedynego piłkarza z duszą typowej dziewiątki. W zaistniałych okolicznościach w buty byłego gracza Palmeiras wejść może właśnie Gonzalo. Napastnik Castilli już wcześniej był brany pod uwagę w kontekście Klubowego Mundialu. I to nie jako zwykłe uzupełnienie kadry, lecz realna alternatywa, pisze Fernando Tavero z Asa.
Pod nieobecność Endricka w drużynie nie ma ani jednego gracza, którego można by określić mianem rasowego egzekutora. W klubie widzą pewne podobieństwa miedzy Gonzalo i Joselu. Gracz o podobnym profilu mógłby okazać się bardzo przydatny w określonych okolicznościach. Atakujący zdobył dla Castilli 25 bramek w tym sezonie, co nie pozostało niezauważone przez Ancelottiego. W najbliższym czasie bliżej graczowi będzie miał okazję przyjrzeć się także Xabi Alonso.
Choć Gonzalo otrzymał w pierwszej drużynie do tej pory zaledwie 48 minut, to zdążył w tym czasie pokazać się z dobrej strony. W Pucharze Króla strzelił decydującego gola na Butarque i okazał się kluczowy w ostatniej ligowej potyczce na Pizjuán. 21-latek w ciągu bardzo krótkiego czasu spędzonego na boisku zdołał więc zaliczyć dwa bezpośrednie udziały w sytuacjach typowych dla rasowych napastników.
Gonzalo jest skuteczny w grze w powietrzu, choć tak naprawdę nie jest bardzo wysoki (182 centymetry). Pomaga mu jednak doskonały timing i wyskok. W niższych kategoriach łącznie zebrał ponad 150 trafień. Tylko w bieżącym sezonie zdobył 25 bramek, co czyni go najskuteczniejszym zawodnikiem trzeciego szczebla rozgrywkowego – 5 goli strzelił lewą nogą, 15 prawą (6 z karnych) i 5 głową (drugi najlepszy wynik w lidze), wylicza Tavero.
Osiągi Gonzalo sprawiają, że znalazł się on na liście życzeń wielu klubów. Bacznie obserwują go zespoły z La Ligi, ale nie tylko. Mówi się również o zainteresowaniu z Premier League. Najbliższe okienko zapowiada się więc po raz kolejny interesująco nie tylko w kontekście pierwszej drużyny, lecz także potencjalnych ruchów wychodzących ze szkółki. Piłkarz będzie musiał prędzej czy później podjąć decyzję odnośnie do przyszłości. Może spróbować pójść śladami choćby błyszczącego w Como Nico Paza lub zostać w Madrycie i walczyć o minuty w pierwszej drużynie Królewskich. Jakkolwiek patrzeć, wiele zależeć będzie od planów Xabiego już po Klubowym Mundialu.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się