Real Madryt planuje, by Jude Bellingham przeszedł operację barku. Taką informację podaje The Athletic. Do zabiegu miałoby dojść po zakończeniu Klubowych Mistrzostw Świata. Celem jest wyeliminowanie długotrwałego problemu, który ciągle doskwiera Anglikowi. Decyzja była odkładana do tej pory, ponieważ taka operacja wiąże się z rehabilitacją. Specjaliści, z którymi kontaktowali się dziennikarze The Athletic, informują, że przerwa od gry wyniosłaby około 12 tygodni. W związku z tym Jude przegapiłby początek sezonu 2025/26.
Bellingham uszkodził bark w meczu z Rayo Vallecano w listopadzie 2023 roku. Dokończył wówczas to spotkanie, ale później przegapił cztery kolejne pojedynki w klubie i w reprezentacji. W dodatku dyskomfort związany z tym urazem sprawia, że Jude musi grać w stabilizatorze, co z kolei nie pozwala mu na pełną swobodę ruchów.
Królewscy od kilku miesięcy zdawali sobie sprawę, że operacja jest konieczna, żeby bark w pełni został wyleczony, ale też w celu zapobiegnięcia pogłębienia się problemu. Jednak długa rehabilitacja i napięty terminarz sprawiały, że wyznaczenie odpowiedniego terminu było bardzo trudne. The Athletic dodaje, że operacja ma zostać przeprowadzona w tej samej klinice, w której leczyli się w tym sezonie Ferland Mendy, Antonio Rüdiger czy Éder Militão.
Co ciekawe, nie do końca wiadomo, czy Jude miał już problemy z barkiem przed wspomnianym meczem z Rayo. Źródła bliskie klubowi informowały w 2023 roku, że Królewscy byli świadomi problemów Bellinghama z barkiem w czasach gry w Borussii Dortmund w latach 2020-2023. Można znaleźć zdjęcia z tamtego okresu, na których widać Anglika noszącego stabilizator.
Real Madryt chce, by Jude mógł wrócić do pełnej dyspozycji. Przerwa między sezonami będzie krótka, ale lepszego momentu nie będzie, a dalsze odkładanie operacji mogłoby tylko pogłębić problem.
Komentarze (33)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się