MARCA przypomina, że Carlo Ancelotti za kilka dni zostanie zaprezentowany jako nowy selekcjoner reprezentacji Brazylii, która aspiruje do tego, by wraz z nim odrodzić się... a nawet spróbować wygrać Mistrzostwa Świata w 2026 roku. Jeśli mu się to uda, będzie pierwszym trenerem w historii, który poprowadzi reprezentację niebędącą reprezentacją jego ojczyzny do zwycięstwa na mundialu.
To klątwa, z którą Ancelotti będzie musiał walczyć od przyszłego tygodnia, kiedy zostanie oficjalnie przedstawiony mediom. Tytuły mistrzów świata zdobyli na razie tylko trenerzy tej samej narodowości co ich piłkarze. Byli to:
Alberto Horacio Supicci (Urugwaj, 1930); Vittorio Pozzo (Włochy, 1934 i 1938); Juan López Fontana (Urugwaj, 1950); Sepp Herberger (Niemcy, 1954); Vicente Feola (Brazylia, 1958); Aymoré Moreira (Brazylia, 1962); Alf Ramsey (Anglia, 1966); Mario Zagallo (1970); Helmut Schön (Niemcy, 1974); César Luis Menotti (Argentyna, 1978); Enzo Bearzot (Włochy, 1982); Carlos Salvador Bilardo (1986); Franz Beckenbauer (Niemcy, 1990); Carlos Alberto Parreira (Brazylia, 1994); Aimé Jacquet (Francja, 1998); Luiz Felipe Scolari (Brazylia, 2002); Marcello Lippi (Włochy, 2006); Vicente del Bosque (Hiszpania, 2010); Joachim Löw (Niemcy, 2014); Didier Deschamps (Francja, 2018); i Lionel Scaloni (Argentyna, 2022).
Do tej pory tylko osiem reprezentacji zdobywało mistrzostwo świata i tylko 21 selekcjonerów je wygrywało (jedynie Włoch Pozzo obronił tytuł w 1934 i 1938 roku). Na dodatek tylko dwóch trenerów-obcokrajowców dotarło do finału: Anglik George Raynor ze Szwecją w 1958 roku oraz Austriak Ernst Happel z Holandią w 1978 roku. Obaj jednak przegrali bój o złoto (odpowiednio z Brazylią i Argentyną).
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się