„Nie rozumiem, jak to możliwe, że ten chłopak grał tak mało, mając taką jakość i pokazując to na treningach. Nie potrafię tego wyjaśnić”, właśnie takie słowa można było usłyszeć wśród kibiców w niedzielne popołudnie na Santiago Bernabéu, stwierdza Relevo. Chodziło oczywiście o Ardę Gülera, który kolejny raz dał pokaz swojej piłkarskiej magii. Turek był najlepszym zawodnikiem Królewskich w starciu z Celtą, zarówno jeśli chodzi o statystyki, jak i o ogólne wrażenia z gry. Strzelił pięknego gola, który otworzył wynik spotkania, zaliczył asystę i przez cały mecz chciał dawać od siebie coraz więcej. Zagrał z klasą, ogromną jakością i charakterem.
Relevo dodaje, że koledzy z drużyny są zgodni. Arda wystrzelił nie tylko na boisku, ale i w szatni, gdzie staje się coraz ważniejszą postacią. Zaraz po ostatnim gwizdku Vinícius podszedł do niego, aby pogratulować i docenić jego postawę w ostatnich spotkaniach z wyraźnym szacunkiem i sympatią. Inni ważni gracze, jak Fede Valverde, również okazali wsparcie 20-latkowi po wczorajszym występie. „Praca przynosi efekty. Tak trzymaj”, napisał Urugwajczyk na Instagramie.
„To najbardziej cichy chłopak z całej kadry”, mówili jeszcze kilka miesięcy temu klubowi pracownicy. Coś się jednak zmieniło i Turek coraz mocniej dochodzi do głosu. Widać to zwłaszcza w ostatnich tygodniach, gdy błyszczał nie tylko w niedzielę, ale wcześniej także w meczu z Getafe czy w finale Pucharu Króla. Güler czuje, że przeszedł na wyższy poziom i w końcu wyważył drzwi do pierwszej jedenastki. Pokazuje, że jest gotowy na grę od początku i podobnie myślą jego koledzy. Z tego względu jego szanse na występ w Klasyku są coraz większe.
Carlo Ancelotti również odniósł się do formy 20-latka na konferencji prasowej. „To był naturalny rozwój zawodnika, który chce grać w Realu, który ma dużo jakości i który ciężko pracował. Nigdy nie stracił pewności siebie, bo to ewidentne, że dzisiejszy Güler nie jest Gülerem z września. Wiele się zmieniło, także jego profil fizyczny. Teraz to dużo mocniejszy zawodnik pod względem fizycznym. Utrzymuje przy tym jakość. To był dosyć normalny i naturalny rozwój młodego gracza w Realu Madryt”, stwierdził Włoch. Na koniec dodał z uśmiechem: „Myślę, że dwa miesiące temu wystosowałem cios w tych będących dookoła niego i uważam, że teraz muszę mu pogratulować, bo sądzę, że wykonali z nim dobrą pracę”.
Tym samym Arda Güler końcówkę sezonu może uznać za wielki sukces, podsumowuje Relevo. Zupełnie inaczej jednak wygląda to w przypadku Carletto, który jest coraz bardziej krytykowany za sposób, w jaki zarządzał talentem młodego zawodnika.
Komentarze (57)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się