Sérgio Conceição musiał być wyjątkowo załamany przebiegiem meczu z Napoli, skoro postanowił zwrócić się w stronę Jovicia. Jak podkreśla MARCA, Serb został na początku sezonu pominięty przy zgłaszaniu listy zawodników do Ligi Mistrzów, a do niedzieli zebrał łącznie 122 minuty.
Szkoleniowiec Milanu w pierwszym składzie wystawił Abrahama i João Félixa, a na ławce zostawił Santiago Gimeneza i Rafaela Leão, którzy pojawili się na boisku dopiero po przerwie. W 79. minucie przy stanie 0:2 Conceição zaskoczył natomiast wpuszczeniem na murawę Luki Jovicia. Posunięcie to z każdej strony przypominało akt depseracji. Jakkolwiek niewiarygodnie to zabrzmi, eksperyment mimo wszystko się powiódł.
27-latek w 84. minucie zdobył kontaktową bramkę, wykańczając doskonałe podanie Theo Hernandeza. W ten sposób Serb wpisał się na listę strzelców po raz pierwszy od 350 dni. Jego ostatnie trafienie datuje się na 14 kwietnia 2024 roku, a rywalem było wówczas Sassuolo (3:3), przypomina MARCA. Mało tego, Jović w doliczonym czasie gry miał szansę doprowadzić do wyrównania, ale jego uderzenie ze skraju pola karnego minimalnie minęło spojenie słupka z poprzeczką.
– Bardzo dobrze zareagowaliśmy w drugiej połowie. Napoli nie podchodziło już pod naszą bramkę. Remis byłby bardziej sprawiedliwy – stwierdził po ostatnim gwizdku trener Rossonerich. Conceição przyznał też, że być może skorzysta z Jovicia także w półfinałowym starciu Pucharu Włoch z Interem. Nie jest bowiem tajemnicą, że Abraham i Giménez nie są obecnie w najwyższej dyspozycji. Pierwszy z nich czeka na gola od 5 lutego, drugi zaś zdobył zaledwie trzy bramki w 11 meczach od momentu przenosin do Mediolanu.
Liczby Jovicia natomiast są tak naprawdę lepsze, niż mogłoby się wydawać. Były gracz Królewskich strzelił dla Milanu łącznie 10 goli i zaliczył dwie asysty w ciągu 1375 minut. Daje to udział przy bramce średnio co 114 minut. Są to niezłe statystyki jak na piłkarza, który zaledwie raz zdołał wyjść w podstawowym składzie dwa razy z rzędu. Czas pokaże, czy trafienie z Napoli okaże się czymś więcej niż wyłącznie chwilowym wyjściem z cienia. Tak czy inaczej, pozostanie Luki w Milanie po zakończeniu sezonu wydaje się na ten moment mało prawdopodobne, prognozuje MARCA.
Komentarze (23)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się