– Obecność Oyarzabala i jego ostatni występ? Podjęliśmy ryzyko, ale było to ryzyko kontrolowane. Musiał przejść test podczas rozgrzewki przed meczem z Realem Valladolid. Uraz Mikela był drobny, nie pogłębił się. Był w stanie pomóc drużynie w wygranej i nie odczuwał żadnych dolegliwości. Dziś nie brał udziału w całych zajęciach, żeby jutro być w pełni gotowym, więc wszystko poszło bardzo dobrze.
– Real faworytem? Real Madryt jest zawsze faworytem do wygrania La Ligi, Pucharu króla, Ligi Mistrzów i Klubowych Mistrzostw Świata. Mają świetny skład i znakomitego trenera, ale zarówno moi piłkarze, jak i ja jesteśmy przekonani, że to my zagramy w finale.
– W naszych głowach jest pragnienie zapisania się w historii klubu. Awans do finału byłby czymś wyjątkowym i będziemy o to walczyć. Wygrana 3:4 w przeszłości na Santiago Bernabéu? Nie żyję przeszłością, tylko teraźniejszością. Powiedziałem zawodnikom, że w tym sezonie dwa razy przegraliśmy z Realem, ale byliśmy blisko zwycięstwa. Musimy zagrać tak jak w tych spotkaniach i być skuteczni. Jeśli tak zrobimy, przy pełnym szacunku dla Realu, to jestem przekonany, że awansujemy. Chcemy, żeby wszyscy mówili, że Real Sociedad pokonał Real Madryt i wszedł do finału.
– Faworyzowanie Realu zwiększa presję? Nie, nie. Czuję ogromną presję, bo chcę zagrać w finale. Czuję dokładnie to samo, co rok temu przeciwko Mallorce, gdy też walczyliśmy o finał. Real jest faworytem, ale to nie znaczy, że my nie mamy szans. I na pewno nie jest tak, że nie mam nic do stracenia. Węcz przeciwnie. Uwierzcie mi, jesteśmy tak samo przekonani o naszym zwycięstwie jak przed rokiem z Mallorcą. Wtedy to my byliśmy faworytami, teraz jest nim rywal, ale to nie ma znaczenia.
– Odrobienie strat w dwumeczu byłoby moim największym sukcesem w karierze? To byłaby po prostu kolejna wielka noc, przez te wszystkie lata mieliśmy już ich wiele. Zrobimy wszystko, by dodać do tej listy jeszcze jeden magiczny wieczór.
– Czy wynik z pierwszego meczu wpływa na nasz plan? Nie. Jutro wszystko może się wydarzyć. Oni mogą strzelić na 1:0 w 15. minucie, my wyrównać na dziesięć minut przed końcem, a potem zdobyć drugą bramkę i awansować do finału. Czy potrzebujemy naszej skuteczności i słabego dnia Mbappé? To normalne, że Mbappé może trafić, więc my i tak będziemy musieli strzelić jednego gola więcej, aby doprowadzić do dogrywki. Real Madryt ma to do siebie, że czasem niewielkim wysiłkiem potrafi zdobywać bramki, więc musimy być bardzo skuteczni.
– Co Real Madryt robi najlepiej? Wydaje mi się, że odkąd Carlo jest trenerem, robią mnóstwo rzeczy dobrze. Udowodnił, że jest znakomitym szkoleniowcem i potrafi wyciągnąć maksimum z każdego składu. Bez względu na to, jakich zawodników ma do dyspozycji, zawsze osiąga świetne wyniki i Real pozostaje faworytem we wszystkich rozgrywkach.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się