W starciu z Nigrem Maroko wygrało rzutem na taśmę, a Brahim miał udział przy obu trafieniach swojej drużyny. Maroko i tak było wielkim faworytem tej grupy, a potęgował to fakt wycofania się dwóch z sześciu drużyn w tej grupie. Dziś mierzyło się – już oficjalnie w roli gospodarza – z Tanzanią, która ma chrapkę na pierwszy w historii awans na mistrzostwa świata.
Sytuacja w tabeli nie była przypadkiem, co pokazała praktycznie każda minuta pierwszej połowy. Gospodarze całkowicie tłamsili rywala, ale… nie oddawali strzałów. Bardzo rzadko oddawali piłkę, skupiali się na jej utrzymaniu i ataku pozycyjnym, ale brakowało mitycznego ostatniego podania. Fani Marokańczyków mogli czuć rozczarowanie, zwłaszcza że różnica klas była widoczna gołym okiem. Goście bronili jednak zaskakująco dobrze i do końca pierwszej połowy pokazali, że z odpowiednim nastawieniem są w stanie przeciwstawić się faworytowi.
Sił i szczęścia wystarczyło jednak tylko do 51. minuty. Dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego El Khannoussa i przytomne zachowanie obu stoperów – El Yamiqa i Aguerda – poskutkowało otwarciem wyniku. Tanzania nie zdążyła się otrząsnąć i już po chwili znów była w tarapatach. Tym razem bardzo dobre podanie Amrabata trafiło do Maraouiego, a obrońca gości sprokurował… dwa zagrania, które były przewinieniami: zagranie ręką i faul na obrońcy Manchesteru United. Sędzia musiał podyktować rzut karny. Do piłki podszedł Brahim Díaz i mocnym strzałem z jedenastu metrów podwyższył prowadzenie.
Mimo trafienia Brahim zanotował dość przeciętny mecz. Często operował blisko prawej strony, jeszcze bardziej niż zazwyczaj w meczach Realu, gdy jego teoretyczne ustawienie to właśnie prawe skrzydło. Nie miał zbyt dużej skuteczności w dryblowaniu, a i praktycznie nie decydował się na zakończenie akcji w pojedynkę. Mimo wszystko może wrócić do Madrytu z podniesioną głową, ponieważ jego reprezentacja jest już o krok od kolejnego awansu na mundial. Pomocnik spodziewany jest w Madrycie jeszcze dziś (w środę), ale do treningów z zespołem powróci w czwartek .Najbliższe spotkanie Królewscy rozegrają w sobotę.
Maroko – Tanzania 2:0 (0:0)
1:0 Aguerd 51'
2:0 Brahim 58' (rzut karny)
Skład Maroka: Bono; Mazraoui, El Yamiq, Aguerd, Belanmari; Amrabat (78' Targhalline), El Khannouss (86' Adli), Saibari (71' Ounahi); Brahim, Ez Abde (71' Ben Seghir), En-Nesyri (71' Rahimi)
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się