– Jesteśmy bliżej awansu. Myślę, że to jest ważne, żebyśmy zdjęli z siebie tę presję związaną z walką o play-offy. To jest kluczowe, żeby to osiągnąć. Zdjęłoby to z nas presję, którą ciągle czujemy. Gramy trochę lepiej, lepiej rozgrywamy piłkę i potrzebujemy tego, żeby każdy odnalazł swoją najlepszą wersję. Zawodnicy starają się to zrobić, walczą o to każdego dnia. Tak jak mówiliśmy na początku sezonu, to jest długa droga i czasami trzeba się podnosić po upadkach.
– Garuba? Wersja Usmana z Malagi albo dzisiaj z pierwszej połowy jest taką wersją, jaką wszyscy chcieli widzieć. Zostawił Miroticia w pierwszej połowie z dwoma punktami, bronił naprawdę dobrze i inteligentnie atakował. Zmarnował kilka rzutów osobistych, ale to nie jest takie ważne, to nam nie może zabrać wiary w niego. Ma jeszcze braki w pewnych aspektach, jednak więcej nam daje, niż zabiera.
– Bruno Fernando? Proces jest procesem. On jest zawodnikiem, który pierwszy raz gra w Europie, pierwszy raz gra w Eurolidze i w Lidze ACB. Pierwszy raz jest w Realu Madryt, a to jest trudne. Otrzyma tutaj czas, żeby mógł się poczuć częścią zespołu. Można to zrobić, dzieląc się piłką, ale również broniąc, zbierając i wnosząc energię na parkiet. Ja nie potrzebuję, żeby on zdobywał po 20 punktów. Rozmawiałem z nim i on wie, czego od niego potrzebuję – żeby pomagał drużynie.
– Powrót Causera? Mam ochotę uściskać go za wszystko, co nam dał. Widząc to, jak zaangażowana była publiczność, uważam, że on na to w pełni zasłużył. To jest najpiękniejsza rzecz w koszykówce, kiedy kibice cię wspierają, niezależnie od tego, jaką koszulkę nosisz. Fabien zawsze był kimś z charakterem, wojownikiem i dobrym reprezentantem wartości Realu Madryt.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się