– To psychologiczne zwycięstwo. Cieszę się z klubu i zawodniczek. To potwierdza całą pracę, którą wykonujemy i której czasami nie widać. Cierpimy, mamy za sobą sporo wykonanej pracy, jesteśmy z zawodniczkami codziennie, zdajemy sobie sprawę, jaka presja wiąże się z grą dla tego klubu. Czasami trzeba cierpieć w ciszy, ale kiedy przychodzi taki moment, to trzeba się nim cieszyć. To wielki dzień dla madridismo.
– Jak bardzo siedziało w nas to, że nie możemy pokonać Barcelony? Nie jest łatwo. Porównuje się nas do Barçy, ale między nami jest bardzo duża różnica czasu. My jesteśmy młodzi, rozwijamy się i dochodzimy do miejsc, w których wcześniej nas nie było. To w naszej lidze gra mistrz Europy z ostatnich dwóch lat. Trudno się z nimi rywalizuje, ale powolutku się zbliżamy. Dziś jest wielki dzień, rozegnaliśmy świetny mecz, bardzo dobrze zarządziliśmy momentami, bardzo dobrze go zakończyliśmy, a nawet mieliśmy więcej okazji do zdobycia bramki.
– Teraz musimy przygotować się do Ligi Mistrzyń. Do lidera w lidze tracimy cztery punkty, a wydawało się, że dziś liga będzie pozamiatana. Futbol ma w sobie jednak to coś pięknego. Walczymy i tracimy cztery punkty, liga się jeszcze nie skończyła.
– Jestem bardzo rozemocjonowany, ponieważ mamy za sobą kawał wykonanej pracy i zdajemy sobie sprawę, jak ważne jest to zwycięstwo. Jestem zadowolony z klubu i zawodniczek. One wykonały dobrą robotę, potrafiąc zarządzać momentami, kiedy musieliśmy cierpieć i kiedy musieliśmy atakować. To zwycięstwo, które potwierdza, że wykonujemy dobrą robotę.
– Wiemy, że kiedy Barcelona strzeli gola, to zaczyna naciskać na rywala, ale potrafiliśmy zachować spokój. Dzięki zmianom stworzyliśmy wiele groźnych sytuacji. Linda była bardzo decydująca. To przekonująca wygrana, zawodniczki zdjęły ciężar z barków. To pokazuje, że mamy poziom, rozwijamy się i przełamujemy bariery.
– Zwycięstwo z Arsenalem i Barceloną w jednym tygodniu? To był bardzo intensywny tydzień, ale zawodniczki poradziły sobie naprawdę dobrze. Wkładają w spotkania wiele energii, są zjednoczone i zasługują na wszystko dobre, co im się przytrafia. To zwycięstwo pokazuje, że jesteśmy Realem Madryt i możemy wygrać z każdym.
– 150 meczów w Realu Madryt? Nie ma nic lepszego, niż wygrać w 150. meczu z Barçą na jej stadionie z przekonującym wynikiem. To pokazuje, że idziemy dobrą drogą. W tym klubie wymagania są wysokie, trzeba wygrywać i jeśli jestem tu tak długo, to znaczy, że wykonuję dobrą pracę.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się