Czy drużyna jest zmęczona tym, że w jednej kolejce jest w czołowej dziesiątce, a w innej wypada z niej?
Istnieje pewien niepokój i frustracja, że nie jesteśmy na bardziej wygodnym miejscu w tabeli. To sprawia, że czasami grasz z chęciami, żeby odmienić wszystko od razu, natychmiast, by pojawić się na miejscach play-off. Ten niepokój się zakończy, kiedy osiągniemy cel, ale na razie będziemy rozgrywać trudne mecze z dużą presją. Musimy lepiej radzić sobie z tym niepokojem i nerwami, które czasami nas ograniczają, bo chcemy się podobać i odmienić wszystko w jeden wieczór. Trzeba pracować nad nastawieniem mentalnym, bo ono czasami nam nie sprzyja. Były sytuacje, kiedy chcieliśmy wyjść na prowadzenie, bo byliśmy blisko, ale ten niepokój, pośpiech i brak odczytania sytuacji sprawiły, że oddawaliśmy zły rzut. To jest moment, w którym powinniśmy zacząć grać trochę lepiej.
Czy ten niepokój tłumaczy trochę niemoc drużyny na linii rzutów za trzy punkty?
Częściowo tak. Zawsze staramy się grać taką koszykówkę, w której rozgrywamy piłkę z cierpliwością, żeby odnaleźć dobrą pozycję do rzutu, co może się przełożyć na dobrą skuteczność. Do tej pory były takie momenty, w których niepokój sprawiał, że oddawaliśmy złe rzuty. Nietrafione rzuty wpłynęły na nas na poziomie mentalnym, przez co później marnowaliśmy nawet rzuty z czystych pozycji, które trzeba wykorzystywać. Musimy spróbować trochę bardziej cieszyć się koszykówką, czego nam czasem brakuje. Trzeba mniej cierpieć na każdym poziomie, zarówno jeśli chodzi o wynik, jak i o grę. Musimy bardziej cieszyć się grą.
Czy w tej sytuacji w tym sezonie wykonujecie więcej pracy mentalnej?
Z pewnością. Kiedy wszystko ci wychodzi i odnajdujesz momenty, jakich szukasz, jest o wiele łatwiej. Jednak później coś się zacina i ta gra znika, co ma wiele wspólnego z naszymi głowami. Momentami w tym sezonie byliśmy silni mentalnie. Nie na początku, ale w grudniu złapaliśmy pewność siebie i mieliśmy dobrą passę. Kiedy mieliśmy okazję, by wykonać krok w przód, nie zrobiliśmy tego. Nie wszystko wychodzi nam tak, jakbyśmy tego chcieli, ale będziemy wytrwali, nie poddamy się. W poprzednim sezonie wszyscy cieszyliśmy się trochę bardziej, ale jest, jak jest w każdym sezonie. Trzeba szukać rozwiązania i na tym się skupiamy. Nie gramy ostatnio dobrze, to oczywiste, ale nie możemy powiedzieć, że wszystko jest źle i że nic się nie da zrobić. Takiej myśli nie ma ani w mojej głowie, ani w głowach zawodników.
Jak się czuje Deck? Wróci w tym tygodniu?
Chciałbym, żeby mógł wrócić jak najszybciej. Trenuje już z grupą i na dobrym poziomie, ale zachowujemy pewną ostrożność. Ja chciałbym móc na niego liczyć jak najszybciej, jednak musimy zachować cierpliwość i słuchać, co ma do powiedzenia sztab medyczny. Nie chcielibyśmy, żeby odnowiła się ta poważna kontuzja, której doznał 29 grudnia. Minęły ponad dwa miesiące i chcemy móc na niego liczyć jak najszybciej, ale bez pośpiechu wobec kogoś, kto będzie dla nas ważny w końcówce sezonu, jeśli Bóg na to pozwoli. Musimy być całkowicie pewni, że kontuzja się nie odnowi.
Powrót Decka rozwiąże pewne problemy z grą pod koszem?
Jego powrót pomoże nam złapać większą równowagę w naszej koszykówce. Gabriel jest bardzo ważnym zawodnikiem w grze podkoszowej, a czasami również na linii rzutów za trzy punkty. Może nam dać większą konkurencyjność oraz witalność, czego obecnie szukamy. Zawsze nam pomagał, jest wojownikiem i zawodnikiem, który pokazuje waleczność i wysiłek. Da nam równowagę, ponieważ nie potrzebuje piłki, żeby grać dobrze. Zawsze był kluczowy i dalej taki będzie.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się