W poprzedniej kolejce Euroligi Real Madryt przegrał na wyjeździe z Panathinaikosem. Nie była to żadna niespodzianka, a porażka w Atenach w każdym sezonie musi być brana pod uwagę. Tym razem jednak jej skutki były poważne dla Królewskich, którzy stracili miejsce czołowej dziesiątce. Mają o jedno zwycięstwo mniej niż Partizan, Barcelona oraz Olimpia Mediolan i gorszy bilans dwumeczu z Efesem, który ma tyle samo wygranych na koncie. Dobra wiadomość jest taka, że Partizan zagra teraz z Barceloną, co oznacza, że jeden z tych zespołów nie poprawi swojej sytuacji w tej serii gier.
Dla Realu Madryt obowiązkiem dzisiaj jest pokonanie Virtusa. Zespół z Bolonii spisuje się słabo w tym sezonie Euroligi i już na tym etapie nie ma szans na awans do play-offów (podobnie jak Alba Berlin i Maccabi Tel Awiw). Włosi zagrają zatem bez żadnej presji. W Eurolidze mają za sobą sześć porażek z rzędu i są przedostatnią drużyną w stawce pod względem meczów we własnej hali. W tym momencie dla Virtusa priorytetem jest rywalizacja w lidze, w której zajmują drugą pozycję za Brescią.
Wygrana z takim rywalem jest dla koszykarzy Realu Madryt obowiązkiem, jeśli chcą awansować do kolejnej rundy. Sytuacja w tabeli jest bardzo wyrównana i madrytczycy zależą od siebie. Muszą wygrywać swoje spotkania, a wtedy wyniki innych meczów nie będą ich interesować. Ostatnia prosta w walce o czołową dziesiątkę rozpoczyna się dzisiaj. Porażka byłaby katastrofą i ogromną komplikacją na drodze do czołowej dziesiątki. Do składu jeszcze nie wraca Deck, ale Chus Mateo ma do dyspozycji wszystkich pozostałych zawodników.
Wynik pierwszego meczu: Real Madryt – Virtus 98:86
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 20:45. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się