Real Madryt nie sprowadził w styczniu żadnego środkowego obrońcy do pierwszego zespołu, ale wzmocnił szkółkę. I to za pieniądze. W połowie grudnia klub przyspieszył działania, by ściągnąć 18-letniego Laminiego Fatiego, najbardziej utalentowanego wychowanka Leganés, do Valdebebas. Ostatecznie osiągnięto porozumienie między klubami na kwotę bliską 100 tysięcy euro, odpowiadającą jego klauzuli, i zawodnik trafił już do drużyny Juvenilu A prowadzonego przez Arbeloę, zauważa AS.
Urodzony w Hiszpanii, ale mający afrykańskie korzenie, to lewonożny, bardzo mobilny środkowy obrońca. Jego największym atutem jest gra w powietrzu – praktycznie stanowi ścianę dla rywali. Zadebiutował pod wodzą Arbeloi 18 stycznia i jak dotąd rozegrał trzy mecze w głównej młodzieżowej drużynie Królewskich. Będzie miał okazję zaprezentować swoje umiejętności w UEFA Youth League, gdzie jego nowy zespół wróci do gry 12 lutego w 1/16 finału przeciwko Borussii Dortmund na stadionie im. Alfredo Di Stéfano, stwierdza AS.
Przyspieszony transfer
Lamini dobrze radzi sobie w Valdebebas, a plan zakłada, że pobyt w Juvenilu A będzie jedynie krótkim etapem przed awansem do Realu Madryt C, występującym w Segunda RFEF. Klub postanowił sfinalizować jego transfer już teraz, zamiast czekać do końca sezonu, aby uniknąć rywalizacji o jego podpis. Latem Leganés zdołało jeszcze odeprzeć zainteresowanie Valencii, ale oferta Królewskich okazała się nie do odrzucenia.
Jeszcze kilka miesięcy temu Fati oglądałby pucharowe starcie z trybun stadionu na Butarque jako zawodnik rezerw Leganés. Teraz zobaczy je w telewizji – po drugiej stronie autostrady M-45, jako jeden z obrońców przyszłości Realu Madryt…
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się