Oficjalna strona Królewskich opublikowała komunikat na temat stanu zdrowia Davida Alaby. „Po badaniach przeprowadzonych na naszym piłkarzu przez służby medyczne Realu Madryt zdiagnozowały kontuzję mięśnia przywodziciela w lewej nodze. Uraz pod obserwację”, czytamy w raporcie medycznym.
Hiszpańskie media informują, że przerwa Austriaka ma potrwać od dwóch do trzech tygodni. Oznacza to, że środkowy obrońca na pewno nie zagra w jutrzejszym spotkaniu z Leganés i przegapi także ligowe mecze z Atlético Madryt oraz pierwsze starcie z Manchesterem City w Lidze Mistrzów. Celem Alaby miałby być powrót na rewanżowy mecz z Anglikami, ale wydaje się, że bardziej realny scenariusz zakłada, że do gry wróci na spotkanie z Gironą, z którą Królewscy zmierzą się 23 lutego.
W styczniu Alaba wrócił na boisko po ponad rocznej przerwie i zdążył wystąpić w czterech spotkaniach, za każdym razem pojawiając się na placu gry w drugiej połowie. Teraz czeka go kolejna przerwa, a ogromny problem ma Carlo Ancelotti, bowiem kontuzjowani są Éder Militão i Antonio Rüdiger, a Jesús Vallejo nie jest uwzględniany w planach trenera. Carletto w najbliższych meczach będzie musiał stawiać na środku obrony na wychowanka Raúla Asencio i pomocnika Auréliena Tchouaméniego.
O północy zamknęło się zaś zimowe okienko transferowe w Hiszpanii, więc Królewscy nie mogą już dokonać żadnych wzmocnień.
Komentarze (336)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się