Nadciągają kluczowe tygodnie dla Realu Madryt. I to naprawdę. Drużyna rozpoczyna swoją podróż przez najtrudniejszy fragment sezonu już w najbliższą środę na Butarque, w meczu Pucharu Króla przeciwko Leganés. Spotkanie w formule „mecz o wszystko” może zapewnić Królewskim awans do półfinału tych rozgrywek i będzie pierwszym poważnym testem w szaleńczym tygodniu. Po starciu z Leganés – derbowy pojedynek z Atlético na Santiago Bernabéu, niezwykle istotny w kontekście walki o mistrzostwo. Na zakończenie tego maratonu – wyjazdowy mecz z Manchesterem City na Etihad Stadium.
I to wszystko bez środkowych obrońców, którzy mieli być podstawowymi zawodnikami w tak kluczowych momentach. Éder Militão wciąż jest kontuzjowany, Nacho odszedł z klubu, a David Alaba może wrócić do gry od pierwszej minuty przeciwko Leganés, ale z pewnością nie w idealnej formie, po ponad roku przerwy. Antonio Rüdiger nabawił się kontuzji w meczu z Espanyolem. Uraz przytrafił się w najgorszym możliwym momencie, choć można się go było spodziewać, biorąc pod uwagę ogromne obciążenie minutowe. Niemiecki obrońca zmagał się z problemami z kolanem przez cały sezon, a teraz musiał zatrzymać się z powodu kontuzji mięśniowej.
Uraz Rüdigera, dotyczący mięśnia dwugłowego uda w prawej nodze, to poważny cios dla Carlo Ancelottiego. Trener ma do dyspozycji jedynie Raúla Asencio, Auréliena Tchouaméniego oraz Alabę jako alternatywy w centrum defensywy. Asencio i Tchouaméni mają największe szanse na grę w podstawowym składzie, choć szanse Austriaka na występ od pierwszej minuty na Butarque rosną z każdym dniem. Atlético na własnym stadionie i Manchester City na wyjeździe to dwa kolejne mecze, w których Ancelotti nie będzie mógł skorzystać z zawodnika z Niemca, stwierdza Relevo
Szacowany czas absencji Antonio Rüdigera to 20 dni – tak podają oficjalne źródła w klubie. Jednak w szatni Los Blancos liczą na to, że niemiecki defensor wróci do gry już za 10 dni, licząc od dziś. To częsta praktyka Królewskich – podawanie dłuższych prognoz przerwy niż te, które rzeczywiście zakładają wewnętrzne ustalenia. W przypadku Rüdigera utrzymują tę samą strategię, uważa Relevo.
Optymizm panujący w madryckiej szatni kontrastuje jednak z pewnym niepokojem – obawiają się, że jeśli Niemiec wróci na boisko za 10 dni, by zagrać w rewanżowym meczu z Manchesterem City na Santiago Bernabéu (19 lutego), ryzyko odnowienia kontuzji będzie bardzo duże.
W szatni Realu Madryt pokładają także spore nadzieje w Davidzie Alabie. Jeszcze kilka miesięcy temu jego sytuacja była niemal dramatyczna – nie było wiadomo, czy zdoła wrócić do gry na najwyższym poziomie. Ostatnie tygodnie przyniosły jednak ogromną poprawę. Powrót do gry 19 stycznia w meczu z Las Palmas wypadł bardzo obiecująco, a kolejne występy tylko to potwierdziły. Teraz czeka go prawdziwy sprawdzian – ponownie wyjść w pierwszym składzie i rywalizować z wymagającymi przeciwnikami. Wszystko wskazuje na to, że jego kolejnym wyzwaniem będzie murawa na Butarque – od pierwszej minuty w środowym starciu z Leganés, podsumowuje Relevo.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się