Koszykarze Realu Madryt pokonali Albę Berlin na początek rundy rewanżowej w Eurolidze. Wyrównali dzięki temu swój dorobek i mają obecnie na koncie dziewięć zwycięstw i tyle samo porażek. Chus Mateo powiedział na konferencji prasowej przed meczem, że ewentualna wygrana może zapewnić jego drużynie awans w klasyfikacji. Tak też się stało. Wykorzystując potknięcia sąsiadujących w tabeli ekip, Królewscy ponownie znaleźli się w czołowej dziesiątce. To oczywiście nie koniec i madrytczycy dalej spoglądają w górę tabeli.
Dzięki zwycięstwu z Albą Królewscy przeskoczyli w tabeli Olimpię Mediolan i Barcelonę. Włosi po zaciętym pojedynku ulegli w tej kolejce Olympiakosowi, a Katalończycy na własnym terenie ulegli Crvenej zveździe. Barça w ostatnim czasie zmierza w przeciwnym kierunku niż Real Madryt. Zaledwie trzy wygrane w dziesięciu ostatnich meczach wyrzuciły ją z czołowej dziesiątki. Gorszym bilansem ostatnich dziesięciu spotkań mogą się „pochwalić” tylko Maccabi Tel Awiw i Alba Berlin, czyli zespoły z dna tabeli.
Dziesiąte miejsce to ciągle nie jest to, czego się oczekuje od Realu Madryt w sezonie zasadniczym. Następnym celem drużyny Chusa Mateo jest awans do czołowej szóstki. Jest to o tyle istotne, że zespoły z tych miejsc awansują bezpośrednio do ćwierćfinału. Strata w tym momencie wynosi tylko jedno zwycięstwo, chociaż Fenerbahçe ma jeszcze do rozegrania zaległy pojedynek z Paris Basketball.
Real Madryt w następnej kolejce podejmie Bayern Monachium, czyli jedną z drużyn, która znajduje się wyżej w tabeli. Będzie to okazja, żeby poprawić swój bilans i jednocześnie zmniejszyć dystans do Bawarczyków.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się