Jude Bellingham rozegrał 88 minut w finale Pucharu Interkontynentalnego z Pachucą i zdobył kolejne trofeum. Po meczu rozbudził jednak ogromny niepokój z powodu wyraźnych problemów zdrowotnych. Przed ceremonią medalową Anglik opuścił boisko, a gdy wrócił z szatni, odbył rozmowę z fizjoterapeutą i lekarzem.
Po rozmowie zaczęto mocno obandażowywać jego prawe udo. MARCA podkreśla, że z gestów wynikało, iż może chodzić o stłuczenie, ale nie jest to potwierdzone. W radiu COPE podano, że piłkarz czuł ból. W trakcie świętowania z pucharem pomocnik wyraźnie oszczędzał prawą nogę, ale wykonał między innymi rzut na murawę z resztą kolegów przed trybunami.
Wszystko rozstrzygnie się po powrocie drużyny do pracy w Madrycie. W ostatnich meczach z Atalantą czy Rayo 21-latek w trakcie gry łapał się za prawe udo, a gesty dyskomfortu dziennikarze dostrzegli nawet na wtorkowym treningu zespołu w Katarze. Szczęśliwie ekipie pozostaje do rozegrania już tylko jeden mecz – w niedzielę z Sevillą. Na ten moment nie ma informacji, by Jude miał z niego wypaść.
Pomijając tę sytuację, kontuzjowani pozostają David Alaba, Dani Carvajal, Éder Militão oraz Ferland Mendy, którzy zostali w Madrycie i nie polecieli z zespołem do Kataru.
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się