Gratulacje, trenerze. Jak czuje się ktoś, kto jest trenerem z największą liczbą tytułów w całej historii największego klubu świata? To już 15. wygranych pucharów z Realem Madryt.
Bardzo dobrze. Oczywiście, że bardzo dobrze. Jestem bardzo zadowolony. To, co się osiągnęło, to coś bardzo ważnego. Myślę, że na koniec kończymy ten 2024 rok w spektakularny sposób. Myślę, że nie dało się lepiej. Jak to zawsze bywa w Realu Madryt, już myślimy o 2025 roku.
Ale jak bardzo cieszy się pan z tego, z tej drogi, z tych wszystkich lat, wszystkich zwycięstw i sukcesów?
Jak bardzo cieszę się z tej całej drogi, tych zwycięstw i sukcesów? Bardzo, bardzo. Od kiedy przyszedłem, myśl o wszystkich tytułach, które zdobyłem, sprawia, że czuję się szczęśliwy. To też coś normalnego, bo jestem szczęśliwy. Mając zawsze na uwadze to, jakie są wymagania w Realu Madryt, to te wymagania pozwalają nam być skoncentrowanym i skupionym na naszej pracy.
Co sądzi pan o dzisiejszym finale?
Cóż, rozpoczął się trochę wolno, ale z minuty na minutę przejmowaliśmy kontrolę. Jak zawsze to nieco szczególny mecz, ponieważ nie znasz zbyt dobrze przeciwnika, finał w środku tygodnia, podróż… Ale krok po kroku drużyna grała, dobrze kontrolowała spotkanie i z przodu zrobiliśmy różnicę.
Wczoraj zdobył pan nagrodę The Best dla najlepszego trenera. Zdobył ją również Vinícius dla najlepszego zawodnika. Piękne uczczenie tego trofeum, co? Wielki mecz, co za akcja przy pierwszym golu, kolejny raz zdobył bramkę. To piłkarz, który robi różnicę.
Tak, Vini rozegrał – jak wszyscy – fantastyczny sezon. Oczywiście on wyróżniał się bardziej, bo strzelił w tym finale, strzelił w finale Ligi Mistrzów, strzelał w półfinałach… To piłkarz, który robi różnicę w ważnych meczach. Myślę, że to należy podkreślić w jego przypadku.
Trenerze, po jeszcze więcej i po kolejny rok!
Po więcej! Teraz mamy przed sobą kolejny mecz i postaramy się dobrze zakończyć ten rok.
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się