[El Mundo] Gratulacje za wczorajsze i dzisiejsze sukcesy. To dla ciebie świetny tydzień.
Bardzo dziękuję. To dla mnie bardzo ważny i piękny tydzień. Także dla wszystkich, którzy ze mną grali od dziecka i szczególnie dla piłkarzy Realu Madryt, który robili dla mnie wszystko oraz dawali mi swobodę. Oni codziennie mnie wspierają, byśmy mogli robić wielkie rzeczy dla drużyny i tego tak wielkiego klubu, jakim jest Real Madryt. Obyśmy mogli robić to dalej przez długi czas.
[MARCA] Widzieliśmy, że Bellingham po meczu miał mocno obandażowane udo. Mogłeś porozmawiać z nim o urazie?
Myślę, że nic mu nie jest, bo rozegrał prawie cały mecz. Nie mogłem z nim jeszcze porozmawiać, bo po meczu nie mogliśmy się nawet zatrzymać. Staniemy chyba dopiero, jak wsiądziemy do samolotu. Myślę, że nic mu nie jest i oby mógł zagrać w następnym meczu z Sevillą.
[ABC] Mówisz, że to dla ciebie piękny tydzień. To pierwszy raz od gali Złotej Piłki, gdy wyszedłeś z nami porozmawiać. Jak przeżyłeś tamtą sytuację? Jak się wtedy czułeś? Jakie są twoje przemyślenia?
Ja przeżywam dni bardzo spokojnie od momentu, w którym mogłem zacząć pomagać mojej rodzinie. Dlatego żyję bardzo spokojnie. Doszedłem też do Realu Madryt, największego klubu na świecie i chciałem w nim zostać na długi czas. Dlatego nigdy nie spuściłem głowy i zawsze dalej ciężko pracowałem. Mojego myślenia nie zmieni to, że ludzie nie chcieli na mnie zagłosować. To nie zmieni tego, co codziennie mówią mi koledzy i jak mnie wspierają. Oni robią dla mnie wielkie rzeczy, a ja jestem tutaj, by grać dla nich i robić najlepsze rzeczy dla największej koszulki na świecie.
[TVGlobo] Często wspólna gra wielkich gwiazd tworzy problemy. My widzimy jednak, że od początku gry Mbappé w Realu mocno się szukacie i robicie to naturalnie. Obrazki z meczów pokazują, że świetnie się ze sobą czujecie. Jak powstawała ta relacja, jaką oglądamy na boisku?
Zawsze mówię, że jestem wielkim fanem Kyliana. Wysłałem mu wiele wiadomości, by mógł grać z nami. Zawsze marzyłem, by z nim grać, bo to wielki piłkarz. Jeśli Bóg zechce, to strzeli dla nas wiele goli i wygra z nami wiele tytułów, bo ta drużyna jest świetna. Wszyscy się tu kochają i dlatego tak to wygląda, że nie ma żadnej zazdrości. Nikogo nie obchodzi, kto strzeli gola. Chcemy tylko pomóc Realowi Madryt i wynosić go na szczyt, gdzie zawsze powinien się znajdować.
[dziennikarz z Kataru] Jak ważne było zdobycie tego trofeum dla drużyny pod względem złapania dobrej dynamiki na drugą część sezonu?
Wychodzimy na każdy mecz po zwycięstwo, a szczególnie w finałach, gdy możemy zdobyć trofeum dla Realu Madryt. Zawsze chcemy być na topie. To nie jest też zwykłe trofeum. Jesteśmy wybrani i ukoronowani jako najlepszy klub na świecie. Obyśmy mogli robić to samo dalej. To chyba moje trzecie takie trofeum i obym mógł dalej robić to samo, pisząc dalszą historię w tej koszulce.
[Onda Cero] Widzę na Twitterze statystykę, że od przyjścia do Realu zdobyłeś z Realem 14 tytułów, Barcelona 4, a Atlético 1. Często mówisz, że chcesz naznaczyć epokę. Czy uważasz, że już naznaczyłeś epokę?
[uśmiech] Myślę, że tak, bo po prostu ja i drużyna idziemy za tym, o co prosi historia, czyli wielkie tytuły i pisanie wielkich historii. Nie wszyscy piłkarze mogą nosić tę koszulkę i nie wszyscy mają szansę grać dla największej drużyny na świecie. Jesteśmy wybrańcami i musimy cieszyć się tym każdego dnia, bo to coś wyjątkowego. Niewielu piłkarzy mogło spełnić to marzenie.
Komentarze (37)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się