– Zawsze mówiłem, że nie ma dla mnie nic ważniejszego niż reprezentacja Francja. Moja miłość do kadry się nie zmieniła. Już we wrześniu powiedziałem trenerowi, że chcę odpuścić zgrupowanie. Wtedy dopiero co przyjechałem do Madrytu i mieszkałem w nieswoim domu. Miałem też bardzo krótkie wakacje. Mentalnie nie byłem gotowy na 100%. Do tego zawsze mówiłem, że reprezentacja nie należy do nikogo, a przyjeżdżanie w niepełnej dyspozycji jest trochę jakby przejmowaniem zespołu. Trener naciskał jednak, bym przyjechał, więc przyjechałem. Nie potoczyło się to wtedy za dobrze.
– W październiku byłem kontuzjowany, ale też nie byłem częścią rozmów w tej sprawie, bo była to kwestia między sztabami. Trener rozmawiał ze mną tylko rano przed podaniem kadry i sam powiedział, że lepiej będzie, jeśli mnie nie powoła. Po ogłoszeniu listy zagrałem dla Realu, ale nie byłem w 100% wyleczony i pozostanie w Madrycie miało pomóc mi się zregenerować.
– Nie mogę powiedzieć, co wydarzyło się w listopadzie. To była decyzja trenera i popieram to, co powiedział. Rozmawialiśmy o tym i jak sam przekazał na konferencji, to była rozmowa tylko między nami i jeśli coś by z tego wyszło do mediów, to wiedziałby od kogo. Nie chce o tym mówić i ja szanuję jego decyzje, to jest boss. Ja chciałem jechać na kadrę, ale nie mogę powiedzieć dlaczego nie zostałem powołany.
FRAGMENT Z WYPOWIEDZIAMI O OSKARŻENIU O GWAŁT MOŻNA ZNALEŹĆ W TYM ARTYKULE.
FRAGMENT Z WYPOWIEDZIAMI O DEPRESJI I POCZĄTKACH W REALU MOŻNA ZNALEŹĆ W TYM ARTYKULE.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się