Brak tradycyjnego w poprzednich latach wywiadu na murawie tuż po ostatnim gwizdku to efekt wojny Realu Madryt z La Ligą o prawa do wykorzystywania transmisji przedmeczowych i pomeczowych. Organizacja przed poprzednim sezonem jednostronnie zmieniła zasady dzielenia pieniędzy z praw telewizyjnych, rozdzielając dotychczasowe środki z innych tytułów na aktywności w tych segmentach wokół spotkania, co klub uznaje za nielegalne i co w jednym z orzeczeń poparł sąd. Walka sądowa trwa, ale Królewscy nie udzielają żadnych wypowiedzi nadawcom meczów ligowych w Hiszpanii [podkreślamy, że robią to w Lidze Mistrzów, bo tam sprzedano oddzielny pakiet praw oczywiście poza La Ligą]
W poprzednim sezonie stale obchodzono to transmisjami studia pomeczowego w RealMadridTV i wywiadami nawet z szatni drużyny. Doszło jednak do trzech wyjątków: po wyjazdowej porażce z Atlético Madryt oraz po obu zremisowanych meczach z Rayo Vallecano. W tym sezonie było zaś tak już po remisach z Mallorcą, Las Palmas i Atlético. Po żadnej z tych wpadek żaden zawodnik nie udzielił żadnego komentarza nawet klubowej telewizji.
Wczoraj znowu doszło do takiej sytuacji. Jedynym komentarzem z drużyny do przegranego 0:4 meczu bezpośrednio ze stadionu pozostaje oficjalna konferencja prasowa, na której Carlo Ancelotti ma obowiązek się stawić zgodnie z przepisami federacyjnymi i ligowymi. Z komentarzami trenera Królewskich możecie zapoznać się tutaj.
Poza tym w imieniu klubu wywiadu Real Madrid TV udzielił dyrektor ds. instytucjonalnych Emilio Butragueño.
Komentarze (39)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się