Do sytuacji doszło w 90. minucie meczu. Vinícius wszedł w starcie z Gavim i został sfaulowany w akcji, w której Hiszpan najpierw go odepchnął, a potem agresywnie próbował odebrać futbolówkę osłaniającemu ją Brazylijczykowi. Sędzia pokazał pomocnikowi Barcelony kartkę.
Po jej pokazaniu doszło do słownego starcia obu graczy, w tym ich zwarcia po tym, jak Gavi złapał Viniego za szyję i przybliżył go do siebie. Cała sytuacja trwała kilka sekund, a parę rozdzielał Jules Koundé. Na koniec Hiszpan dwukrotnie pokazał Brazylijczykowi na palcach wynik 4:0, którym wygrywała Barcelona.
W Chiringuito dziennikarz José Álvarez, który zajmuje się Barceloną i jej kibicuje, dodał, że Vinícius zwyzywał Gaviego słowem odnoszącym się do jego niskiego wzrostu i dodał „Tak, tak, ale ja jutro jadę po Złotą Piłkę”. Dziennikarz nie podał, jakiego dokładnie słowa użył Vinícius. Podkreślił też, że nie wie, kto pierwszy zaczął i kto reagował na czyją zaczepkę – Gavi gestami czy Vini słowami – ale sytuacja między tymi graczami pozostaje gorąca już od wielu Klasyków. Na ten moment żadne inne źródło nie potwierdza tych słów gracza Realu Madryt.
Poza tym na portalu X popularny stał się gest, w którym Pedri ucisza Viníciusa. Większość tych filmików czy zdjęć nie pokazuje pełnej sytuacji, w której w 30. minucie Casadó sfaulował Brazylijczyka. Ten zaczął krzyczeć z pretensjami do sędziego, bo był to kolejny faul pomocnika Barcelony, który w momencie tych pretensji złapał go od tyłu za biceps, by wejść w dyskusję o tej sytuacji. Gracz Królewskich odepchnął go i rzucił rywalowi, by ten go nie dotykał. Obaj gracze weszli w dyskusję, którą na końcu właśnie tym rozsyłanym gestem uciszał Pedri.
Komentarze (161)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się