Królewskie wyszły na mecz z Ahtletikiem w dość eksperymentalnym składzie. Na cztery dni przed rewanżowym starciem ze Sportingiem w drugiej rundzie kwalifikacji do fazy grupowej Ligi Mistrzyń Alberto Toril dał odpocząć kilku podstawowym i kluczowym piłkarkom, jak Oihane, Sandie Toletti, Caroline Weir czy Athenea del Castillo. To musiało przełożyć się na poczynania Las Blancas na boisku – od pierwszych minut gospodynie co prawda przeważały, ale gra była powolna, brakowało zrozumienia i zagrożenia to bramką Nanclares. W 17. minucie Królewskie wreszcie zaproponowały coś nieszablonowego, kiedy Teresa Abelleira popisała się bardzo dobrym, prostopadłym zagraniem do Signe Bruun, która została sfaulowana w polu karnym. Jedenastkę na bramkę zamieniła Olga Carmona, choć bardzo blisko wybronienia strzału Hiszpanki była Nanclares. W 23. minucie mieliśmy już 2:0 dla Realu Madryt za sprawą świetnego dośrodkowania z rzutu rożnego Teresy Abelleiry i samobójczego trafienia Maite Zubiety. Królewskie absolutnie kontrolowały przebieg boiskowych wydarzeń, stworzyły sobie jeszcze kilka sytuacji, ale ostatecznie do przerwy prowadziły „tylko” 2:0.
Druga połowa mogła rozpocząć się od mocnego akcentu Athleticu, kiedy w 51. minucie Nerea Nevado zdobyła bramkę bezpośrednio z rzutu rożnego, jednak trafienie Baskijki zostało po chwili anulowane, gdyż sędzia Ainara Acevedo odgwizdała faul w polu bramkowym na Misie. Przyjezdne nabrały wiatru w żagle, przejęły inicjatywę i kilka razy zagroziły bramce Królewskich, które po zamianie wyraźnie spuściły z tonu, będąc już myślami chyba przy czwartkowym meczu ze Sportingiem. W drugiej odsłonie podopieczne Alberto Torila po raz pierwszy zagościły pod bramką Athleticu w 72. minucie, kiedy piłkę w środku pola odebrała Leupolz, zagrała prostopadle do Alby Redondo, która jednak wygoniła się ze światła bramki i jej płaskie uderzenie nogą wybroniła Nanclares. Po tej akcji Las Blancas się obudziły i w 76. minucie świetną okazję zmarnowała Teresa, która ładnie poklepała przed polem karnym z Feller. W końcówce świetne okazje miały Baskijki, ale przed stratą bramki Królewskie ratowała Misa i María Méndez.
Finalnie piłkarki Realu Madryt zrobiły swoje, odniosły trzecie zwycięstwo w tym sezonie ligowym i po trzech kolejkach liderują tabeli Ligi F. Teraz ekipę Alberto Torila czeka bardzo wymagający mecz ze Sportingiem, w którym Królewskie będą bronić zaliczki z Lizbony i powalczą o czwarty z rzędu awans do fazy grupowej Ligi Mistrzyń. Rewanżowe starcie z Portugalkami już w najbliższy czwartek o godzinie 20:00 na Estadio Alfredo Di Stéfano.
Real Madryt – Athletic Bilbao 2:0 (2:0)
1:0 Olga Carmona 18' (rzut karny)
2:0 Maite Zubieta 23' (gol samobójczy)
Real Madryt: Misa; Lakrar (67' Athenea), Rocío, María Méndez; Sheila (60' Oihane), Tere Abelleira, Leupolz, Angeldahl (60' Toletti), Olga; Bruun (46' Weir) i Alba Redondo (75' Feller).
Athletic Bilbao: Nanclares; Elexpuru (75' Cerro), Maddi Torre, Landaluze, Nerea Nevado (75' Fácila); Leire Baños (83' Sanadri), Maite Zubieta, Sara Ortega; Jone Amezaga (64' Pinedo), Nahikari i Zugasti (65' Azkona).
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się