– Wartość tego zwycięstwa? Wygrywanie w tej koszulce zawsze jest bardzo ważne, a w Lidze Mistrzów szczególnie. Zwycięstwo na sam start rozgrywek było kluczowe i doda nam to pewności siebie. Wyszło dobrze. Wygraliśmy i teraz musimy dalej się poprawiać.
– Co się zmieniło w przerwie? Myślę, że w pierwszej połowie nie graliśmy źle. To prawda, że ustawienie i pressing nie były dobre, ale trener dobrze tym zarządził. Bez piłki tak samo. Atakowałem wolne przestrzenie i wbiegałem za plecy. Tak zaliczyłem asystę do Kyliana.
– Asysta? Trener zawsze prosi nas, aby próbować wbiegać rywalom za plecy. Było też dobre podanie od Tchouaméniego. Biegłem sam, ale później dobiegło do mnie dwóch rywali. Kylian nie był kryty, więc musiałem mu podać.
– Współpraca z innymi w ataku i wspólna radość po golu? Dogadujemy się bardzo dobrze, jesteśmy coraz lepsi. Każdego dnia trenujemy i stajemy się lepszymi przyjaciółmi. Oby ta dobra relacja przełożyła się też na boisko, abyśmy mogli robić dobre rzeczy. Wciąż jest margines do poprawy, ale trenujemy i z każdym meczem jest coraz lepiej.
– Dwa ostatnie gole? Endrick jest szalony [śmiech]. Zrobił coś, czego pewnie nikt inny by nie zrobił. Bardzo się cieszę z jego gola, Liga Mistrzów jest wyjątkowa. Tak samo z bramką Rüdigera. Ćwiczymy takie zagrania na treningach.
– Jak się czuję? Dobrze. Początek sezonu zawsze jest trudny, dodatkowo jest reprezentacja. Odpoczywasz krótko i nagle grasz wiele meczów. Ale czuję się dobrze. Chcę pomagać drużynie.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się