– Odczucia po tym zwycięstwie? Dobre. Najważniejsze było zwycięstwo. Mieliśmy trudne momenty, ale w tych rozgrywkach to dosyć normalne. Prowadziłem w nich ekipy w 200 meczach i nie pamiętam prostego spotkania. Zawsze jest trudno, trzeba walczyć i cierpieć, a szczególnie na starcie sezonu, gdy nie prezentujesz najlepszej wersji i dobra gra kosztuje więcej. Prawdą jest, że mecz mógł skończyć się po golu na 1:0, bo mieliśmy mnóstwo okazji na drugą bramkę, by go skończyć. Potem mieliśmy siły, by znowu trafić.
– Nie zdominowaliśmy Stuttgartu? To niemożliwe, by dominować przez cały mecz. Do tego Stuttgart świetnie rozgrywa. Wciągają cię, by uwolnić miejsce i wyprowadzić szybki atak. Cierpieliśmy na początku, bo przegrywaliśmy wiele pojedynków 1 na 1. Przez to kosztowało nas tak wiele. Potem drugiej części połowy i w drugiej do 60. minuty mogliśmy strzelić więcej goli. Nie byliśmy efektywni, ale najważniejsze było zwycięstwo i wszystko jest dobrze.
– Gol Mbappé wszystko ułatwił? Kiedy rywal pressuje wysoko, nie da się nie zagrywać piłek za obronę. Mamy bardzo szybkich napastników i musimy robić to częściej, bo to nasza bardzo ważna broń.
– Courtois powiedział, że zabiłby Endricka, gdyby zmarnował tę kontrę? Tak... Ale ma jaja, bo to była kontra i miał... Odwagę! [śmiech] Odwagę, żeby strzelić. Dobrze dla niego, że trafił.
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się