Kilka dni temu w mediach pojawiła się informacja o zainteresowaniu Realu Madryt sprowadzeniem Cediego Osmana, który obecnie pozostaje bez kontraktu. Królewscy po odejściu Guerschona Yabusele mają budżet płacowy dla nowego zawodnika i to jest ich przewaga nad innymi euroligowymi zespołami. One w większości już się wzmocniły i nie mogą sobie pozwolić na gracza takiego kalibru. Pojawiały się co prawda doniesienia o wysokiej propozycji Efesu, sześć milionów euro za trzyletnią umowę, ale wydaje się, że to tylko gra ze strony agenta zawodnika.
Brak konkurencji na rynku europejskim nie sprawia, że Real Madryt ma otwartą drogę do sprowadzenia Turka. Priorytetem dla Osmana jest pozostanie w NBA i Bleacher Report informuje, że tak może się stać. Ten portal donosi, że Los Angeles Lakers chce sprowadzić Cediego do siebie. Nacisk na to ma wywierać sam LeBron James, który utrzymuje dobre relacje z Osmanem. Obaj mieli okazję grać razem w barwach Cleveland Cavaliers w sezonie 2017/18.
LeBron ma duży wpływ na politykę transferową swojej drużyny, więc jego zaangażowanie może się okazać decydujące. W tej sytuacji Real Madryt nie ma nic do powiedzenia, pozostaje tylko czekać. Jednak przenosiny do Los Angeles dla Osmana wcale nie są takie proste. Lakers mają w tym momencie kompletną kadrę, więc ktoś musiałby odejść, żeby zwolnić miejsce dla Osmana. Turek z kolei musiałby się liczyć z niższym kontraktem. Wszystko powinno się wkrótce wyjaśnić, a w tym czasie Królewscy obserwują rynek w poszukiwaniu innych okazji.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się