REKLAMA
REKLAMA

Przed Castillą trudne miesiące

Przed Castillą wyjątkowo trudny sezon. Drużynę w minionym okienku opuściło kilku kluczowych piłkarzy, jednak klub nie zdołał znaleźć godnych zastępców. Przed Raulem stoi być może największe wyzwanie w trakcie dotychczasowej pracy z rezerwami Królewskich.
REKLAMA
REKLAMA
Przed Castillą trudne miesiące
Raúl jest wyraźnie zamyślony. (fot. Getty Images)

Lucas Cañizares, Vini Tobías, Marvel, Obrador, Mario Martín, Theo Zidane, Nico Paz i Álvaro Rodríguez byli w poprzedniej kampanii bardzo ważnymi ogniwami Castilli. Żadnego z nich nie ma dziś już jednak w stolicy Hiszpanii. Każdy z nich zdecydował się postawić kolejny krok w karierze i spróbować sił we w pełni profesjonalnym futbolu. Działacze w odpowiedzi na ten eksodus nie zrobili natomiast… nic. 

Dla Raula jest to już szósty sezon w roli trenera drugiej drużyny. Bieżące rozgrywki zespół rozpoczął od dwóch minimalnych porażek (0:1 z Marbellą i 0:1 z Ibizą). Podopieczni legendarnego napastnika walczyli na boisku, ale wyraźnie brakowało im argumentów. Kadra jest też osłabiona urazami trzech niezwykle istotnych graczy – Joana Martineza, Cesara Palaciosa i Manuela Angela. Dwaj pierwsi z gry wypali na długi czas, prawdopodobnie na cały sezon. Ostatni zmaga się natomiast z urazem pleców i nie będzie pauzował aż tyle, choć wciąż nie wiadomo, kiedy będzie w stanie wrócić do treningów. 

REKLAMA
REKLAMA

W tej sytuacji wypadałoby więc zapytać, dlaczego działacze nikogo nie sprowadzili. Głównym celem Castilli jest utrzymanie się na obecnym poziomie. Wbrew ogólnemu przekonaniu awans nie jest podstawowym założeniem, a piłkarze mają przede wszystkim stopniowo podnosić swoją wartość. Przed tym sezonem postawiono na promocję zawodników Juvenilu A (Yusi, Chema, Fran, Jacobo Ramón i Hugo de Llanos) oraz Realu Madryt C (Borja Alonso, Loren Zúñiga, David Juménez, David Ruiz, Andrés Campos i Antonio David). W tej syutacji uznano, że nie trzeba sprowadzać nikogo z zewnątrz. 

Szkółka spełnia swoje zadanie, a transfery z klubu niezmiennie dostarczają do kasy zauważalne kwoty. Cały czas jednak gracze z niższych kategorii nie są w stanie faktycznie przydać się pierwszej drużynie. W zaistniałych okolicznościach Castilla może mieć kłopoty nawet na trzecim poziomie rozgrywkowym. Zgodnie z doniesieniami Relevo w ostatnim dniu okienka dyrekcja rozglądała się nawet za paroma piłkarzami poniżej 23. roku życia, ale na próżno. W efekcie Castilla została z bardzo młodą i niedoświadczoną kadrą, która w Primera RFEF z pewnością wiele wycierpi. 

Ten ostatni zryw świadczący o pewnym braku spójności strategii może stanowić wskazówkę odnośnie do tego, czego możemy spodziewać się zimą w razie niezadowalających wyników w pierwszych miesiącach kampanii. 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA