Menu
blanca princesa / Hugo

E. Granero: Gram w Castilli i jestem zadowolony

Esteban w wywiadzie dla naszego serwisu

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Jak zwykle miły i uśmiechnięty. Esteban Granero wciąż pozostał tą samą, przyjaźnie nastawioną osobą. Mimo rosnącej popularności, coraz większego zaufania, jakim darzy go trener Castilli, Míchel, a także zainteresowania, jakie wykazywały już Liverpool oraz Fulham osobą Estebana od czasu młodzieżowych Mistrzostw Europy do lat 19. Drugiego już wywiadu dla RealMadrid.pl zawodnik Castilli udzielił niecały tydzień temu, 20 lutego, po wtorkowym treningu w Valdebebas. Serdecznie zapraszamy!

RealMadrid.pl: Dlaczego nie trenowałeś dziś normalnie z resztą drużyny? Coś się stało?
E. Granero: Tak, mam lekki uraz od czasu meczu z zeszłej soboty (Albacete 1-0 Castilla – dop. b.p.) i nie mogę jeszcze normalnie trenować. Jutro jednak wszystko zapewne wróci już do normy.

Wcześniej narzekałeś na to, że grasz bardzo niewiele. Teraz zdaje się, że sytuacja uległa znacznej zmianie.
Tak, gram praktycznie we wszystkich spotkaniach, od samego początku. Zobaczymy, czy będzie tak dalej.

Prasa okrzyknęła Cię nowym asem Castilli. Co nam powiesz na ten temat?
Cóż, gazety zawsze – kiedy grasz dobrze – również dobrze o tobie piszą. Kiedy jednak zagrasz raz czy drugi źle, piszą, że nie nadajesz się do niczego. Dlatego to, co pojawia się w prasie nie jest zbyt istotne.

Myślisz, że Twoje marzenie – debiut z pierwszą drużyną – jest teraz trochę bliżej?
Im lepiej grasz, tym bliżej jesteś tego, by zobaczyli cię grającego dobrze oraz by dali ci tą możliwość, stawiając na ciebie. Kiedy ta szansa nadchodzi, zawsze jesteśmy na nią gotowi.

Co czułeś, kiedy zobaczyłeś swoje nazwisko na liście powołanych przez Fabio Capello, podczas gdy później nie mogłeś zagrać ze względu na chorobę?
To prawda, zostałem powołany, ale Míchel zdecydował, że nie będę mógł zagrać, bo byłem chory. I cóż, wydaje mi się to normalne, teraz trzeba czekać na kolejne okazje.

Jak się mają sprawy związane z Liverpoolem?
Teraz o tym nie myślę. Gram lepiej, jestem tutaj, bardzo skoncentrowany na tym, by Castilla oddaliła się od strefy spadkowej.

Nie myślisz już zatem o tym, by opuścić Castillę?
Nie, teraz to jest niemożliwe. Gram tutaj i jestem zadowolony.

Míchel bardzo w Ciebie wierzy. Uważa, że razem z Matą jesteście podstawowymi zawodnikami, których należy zatrzymać w klubie...
W Castilli gra wielu zawodników młodych, ale prawda jest taka, że drużynie idzie ostatnio coraz lepiej. Wyjątkiem był ostatni mecz, kiedy nie udało nam się wygrać, ale generalnie drużyna gra w tej drugiej części sezonu o wiele lepiej i myślę, że nie będzie żadnych problemów z tym, by pięła się w górę.

Jak doszło do tego, że zacząłeś trenować młodych chłopców?
Rozmawiał ze mną trener Realu C, który jest organizatorem sportowej spółki, która zajmuje się sprawami dotyczącymi sportu w szkole, do której chodziłem przez całe swoje życie. Złożono mi propozycję, bym trenował chłopców w wieku 8 lat, po czym ją zaakceptowałem. Treningi odbywają się w poniedziałki i piątki i prawda jest taka, że świetnie się na nich bawię.

Muszą Ci zatem sprawiać dużą satysfakcję.
Tak, bo przypominają mi się tam momenty, kiedy sam byłem mały i również tam zaczynałem grać w piłkę. Jest bardzo zabawnie.

Myślisz, że mogą to być początki Twojej przyszłej kariery trenera?
(śmiech) Jeszcze na dobre nie zacząłem kariery jako piłkarz, dlatego nie myślę jeszcze o tym, co będzie później. Najpierw będę piłkarzem, a później zobaczymy.

Nie myślałeś zatem jeszcze o tym, co mógłbyś ewentualnie robić po zakończeniu kariery piłkarskiej?
Nie, jeszcze całe szczęście zostało mi wiele lat gry oraz wiele możliwych kontraktów, dlatego jeszcze nie myślałem o tym w ten sposób.

Jakiś czas temu studiowałeś, nie wiemy, jak jest teraz, ale...
Tak, tak, jestem na drugim roku psychologii. Mam jeszcze do zaliczenia kilka przedmiotów z pierwszego roku, dlatego krok po kroku staram się przysiadać do nauki do kolejnych egzaminów i zaliczać te przedmioty, które mogę.

Ciężko jest uczyć się i grać jednocześnie?
Jest ciężko, ale nie ze względu na brak czasu, lecz na to, że często kiedy bardzo koncentruję się na jednej rzeczy, czyli na grze, to nie mogę skupić się na niczym innym. Jednak jeśli zdołasz się do tego przyzwyczaić, to wszystko da się zrobić.

Masz zatem jeszcze czas na dziewczyny?
(śmiech) Cóż, można znaleźć czas na wszystko, to nie jest aż takie trudne. Jeśli tylko wszystko układa się dobrze, to zawsze znajdzie się czas na inne rzeczy.

Większe wersje zdjęć: Esteban razem ze mną, z Hugo oraz podczas czwartkowego treningu.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!