Po oficjalnym ogłoszeniu przedłużenia kontraktu do 2025 roku Luka Modrić staje teraz przed kolejną górą wyzwań. We wrześniu skończy 39 lat, ale podczas podwójnego spotkania z Florentino Pérezem w maju, na którym uzgodniono jego pozostanie, Luka zobowiązał się wobec Realu Madryt. Zaakceptował rolę, jaką Carlo Ancelotti coraz wyraźniej przydzielał mu w poprzednim sezonie. Chorwatowi nie brakuje ani fizycznego paliwa, ani rywalizacyjnego zapału. Chce więcej.
Królewski weteran
W momencie, w którym Modrić wystąpi w oficjalnym meczu po 16 października, stanie się najstarszym piłkarzem, który kiedykolwiek zagrał dla Realu Madryt. Rekord ten należy obecnie do Ferenca Puskása, który miał dokładnie 39 lat i 36 dni, gdy rozegrał swoje ostatnie spotkanie jako zawodnik Los Blancos w pierwszym ćwierćfinałowym starciu Pucharu Króla z Betisem (8 maja 1966 roku). Dla Lukity to najłatwiejszy do osiągnięcia cel, ale nie jedyny.
Najbardziej utytułowany madridista?
Tylko kontynuacja kariery w Madrycie przez Nacho mogła uniemożliwić mu bycie samodzielnym liderem w roli najbardziej utytułowanego zawodnika w 122-letniej historii Realu Madryt. Chorwat i Hiszpan mają w tej chwili po 26 trofeów. Po finale Ligi Mistrzów na Wembley obaj wyprzedzili dwie inne madryckie legendy – Marcelo i Karima Benzemę (25 pucharów). Liczba 30 tytułów jest w jego zasięgu…
Bezprecedensowa szansa: septete
Zdobycie 15. Pucharu Europy daje dodatkową korzyść w postaci znalezienia się w uprzywilejowanej sytuacji, jakiej nigdy wcześniej nie widziano. Królewscy będą walczyć o siedem oficjalnych trofeów w kampanii 2024/25, z rozszerzonymi Klubowymi Mistrzostwami Świata w czerwcu 2025 roku, które będą punktem kulminacyjnym. Pierwszym krokiem do septete, nigdy nieosiągniętego przez żaden klub na świecie w tym samym sezonie, będzie tradycyjnie Superpuchar Europy. 14 sierpnia Modrić i spółka zmierzą się w Warszawie z Atalantą. Na razie Chorwat udał się na drugą część urlopu, a do treningów w Madrycie wróci jeszcze w lipcu.
Wejście do pierwszej dziesiątki pod względem liczby meczów
To nie lada wyczyn. Obecnie 38-latek ma na swoim koncie 534 oficjalne mecze w barwach Realu Madryt, co plasuje go na 14. miejscu pod tym względem. Przy ogromnej liczbie pojedynków, które czekają Los Blancos w nadchodzącym sezonie (co najmniej pięć dodatkowych: dwa w nowym formacie Ligi Mistrzów i trzy w fazie grupowej Klubowych Mistrzostw Świata), może wspiąć się nawet o pięć pozycji. Chociaż wyrównanie 600 występów Paco Gento (ósme miejsce) jest niemożliwe, może sukcesywnie doganiać Gutiego (542), Marcelo (546), Míchela i Pirriego (obaj po 561) oraz José Antonio Camacho (577). Jeśli wyprzedzi Marcelo, a jest na dobrej drodze, żeby to zrobić, stanie się drugim obcokrajowcem z największą liczbą meczów w koszulce Realu, ustępując jedynie Karimowi Benzemie (645).
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się