Do kontuzji pomocnika Barcelony doszło w 4. minucie ćwierćfinałowego meczu Hiszpanii z Niemcami. Rodri podaniem wypuścił Pedriego, ale na drodze biegnącego za piłką Hiszpana stanął Toni Kroos. Niemiec trącił futbolówkę, po czym doszło do zderzenia nóg obu zawodników, a sędzia odgwizdał faul. Kroosowi nic się nie stało, ale gracz Barcelony długo zwijał się na murawie. Ostatecznie się podniósł, ale już w następnej akcji stanął, upadł na boisko i pokazał, że nie może kontynuować gry. W jego miejsce wszedł Dani Olmo. Były pomocnik Realu Madryt nie otrzymał żadnej kartki za tę sytuację.
Kroos przeprosił rywala i podkreślił, że nie zaatakował go celowo, co zarzucają mu fani i media katalońskiego klubu. Ostatecznie u Pedriego stwierdzono naderwanie więzadła w kolanie, przez które będzie pauzować przynajmniej miesiąc i wydaje się, że naruszy to jego przygotowania do sezonu. Sam Pedri przyjął przeprosiny Niemca i podkreślił, że takie rzeczy się zdarzają.
– Ja pochodzę z generacji z lat 80. Zachęcam was, żebyście obejrzeli, co się wtedy działo. Wszystko się jednak rozwija i do tego w dobry sposób. Dzisiaj dużo bardziej chroni się zdrowie piłkarza. Dla mnie to przesadzone wejście. Powiedziałem, że to mogła być czerwona kartka i dalej tak uważam. Do tego to wejście miało opłakany efekt dla zawodnika. Ja podziwiam Kroosa. Uważam go za fantastycznego gracza i gratuluję mu jego kariery. My jednak po prostu stwierdzamy, że to nas skrzywdziło, bo straciliśmy wielkiego piłkarza, który był dla nas ważny – skomentował selekcjoner Hiszpanii w radiu Onda Cero. – Bliżej braku kartki czy czerwonej? Mnie zaskakuje, że nie było żadnej kartki. To mnie zaskakuje.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.