Po przedłużeniu kontraktu z trenerem kolejną rzeczą na liście jest zajęcie się przyszłością Petera. Baraja był zadowolony z poziomu prezentowanego przez zawodnika i widzi w nim wzrastający potencjał. Działacze w obecnej sytuacji finansowej zaczynają jednak mocno wątpić w sens wydawania na wychowanka Królewskich 2 milionów euro. Szkoleniowiec chce przede wszystkim graczy gwarantujących poziom od razu. Peter natomiast stanowiłby bardziej inwestycję na przyszłość, podczas gdy głównym celem jest walka o przyzwoitą teraźniejszość.
W biurach na Estadio Mestalla niewątpliwie doceniają postępy Petera. Piłkarz zaaklimatyzował się w szatni i udowodnił, że może sporo wnieść do zespołu. Na dziś 2 miliony euro za połowę praw do piłkarza to jednak dla Valencii odczuwalna kwota. Najkrótszą drogą do pozostania 21-latka byłoby renegocjowanie warunków. O ile sam czteroletni kontrakt opiewający łącznie na 690 tysięcy euro nie stanowiłby aż takiego obciążenia, o tyle kwota transferu musiałaby już zostać obniżona.
Biorąc pod uwagę złożoność sytuacji, nie może dziwić, że Peter jest już po rozmowach z kilkoma innymi klubami La Ligi. Zawodnik na pewno chce uniknąć powrotu do Madrytu i dalszej gry w Castilli. Na tę chwilę tylko wyjątkowy upór Rubena Barajy mógłby skłonić Nietoperze do wydania wspomnianych 2 milionów. Wydaje się to jednak niezbyt prawdopodobne. Jakkolwiek patrzeć, przyszłość Petera musi wyklarować się przed końcem miesiąca, gdy wygasa wypożyczenie z opcją wykupu. Na dziś pozostanie piłkarza na Estadio Mestalla wydaje się mocno wątpliwe.
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się