Real Madryt nie ma obecnie żadnego wpływu na to, co przydarzyło się Kylianowi Mbappé podczas spotkana z Austrią, gdy atakujący zderzył się z rywalem i złamał nos. Formalnie klub cały czas czeka na podpisanie kontraktu z gwiazdą na sezon 2024/25, ale zawodnik znajduje się obecnie pod jurysdykcją Francuskiej Federacji Piłkarskiej, zauważa MARCA. Co więcej, pomimo oficjalnego ogłoszenia jego przybycia do stolicy Hiszpanii, istnieje ciekawa okoliczność, że napastnik nadal należy do PSG do 30 czerwca.
Oczywiście logiczne jest myślenie, że francuski klub zupełnie nie przejmuje się kontuzją Kyliana, który również opuścił Paryż z pewnymi tarciami z zarządem. Za kontuzję Mbappé odpowiada więc teraz wyłącznie reprezentacja Francji.
Z tej strony Real Madryt jest spokojny, ponieważ zaufanie do francuskich służb medycznych jest całkowite i absolutne. Z drugiej strony, w Valdebebas istnieje logiczna obawa o to, co może stać się ze zdrowiem zawodnika, którego występ w piątkowym meczu z Holandią nie został jeszcze przekreślony, choć selekcjoner zapowiedział już, że Mbappé czeka operacja, którą może jednak przejść dopiero po turnieju,
Real Madryt pozostaje w gotowości, bardzo uważny na to, co może się stać z Mbappé i jego ewentualną operacją, która może warunkować początek czasu napastnika w klubie. Służby medyczne Królewskich nie są w stanie interweniować, przynajmniej na razie, i trzymają kciuki, aby nowy nieszczęśliwy wypadek w postaci uderzenia w dotknięty obszar nie skomplikował jeszcze bardziej i tak już trudnej sytuacji.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się