– Przed rozpoczęciem konferencji chcę pogratulować Realowi Madryt i Carlo Ancelottiemu. To wielki trener i wielki człowiek. To wielkie zwycięstwo i wielki mistrz, dlatego chcę zacząć właśnie od tego.
– Błąd Maatsena? W trakcie spotkania byliśmy bardzo bliscy zdobycia bramki, a on był jednym z powodów tego, że rozgrywaliśmy tak wielki mecz. To jest gra błędów i trzeba umieć sobie z nimi radzić. Czasami tracisz piłkę, ponieważ chcesz grać ofensywnie. Nie mam żadnego żalu. Real Madryt również popełniał błędy w pierwszej połowie, ale my nie potrafiliśmy ich wykorzystać.
– Zbyt późne zmiany? Po meczu bardzo łatwo jest o tym mówić. Myśleliśmy o zmianach w przerwie, ale rozgrywaliśmy naprawdę dobry mecz. Jakość naszego rywala była niesamowita. Takie rzeczy się dzieją w futbolu. W pewnym momencie zaczęliśmy okazywać oznaki zmęczenia. Od jutra zaczniemy się zastanawiać, co możemy wyciągnąć z tego meczu i czego się na nim nauczyć. Stwarzaliśmy zagrożenie, ale nie potrafiliśmy przełożyć tego na gole. To był klucz.
– Czy Vinícius powinien zostać wyrzucony z boiska? Teraz trudno jest mówić o tego typu rzeczach. Nie widziałem powtórek. To są małe detale w trakcie meczu. Jeden z naszych stoperów również otrzymał żółtą kartkę. Vinícius jest rewelacyjnym piłkarzem, tego wieczoru ponownie się o tym przekonaliśmy. Nie będę komentował decyzji arbitra.
– Co mi powiedział Ancelotti? Ponownie udowodnił, jakim jest trenerem i człowiekiem. Znam go od dawna. To świetny człowiek.
– Jak oceniam ten sezon? Po przegraniu finału Ligi Mistrzów trudno jest znaleźć właściwe słowa. Mam w głowie chaos. Jestem dumny i rozczarowany, ale myślę, że to był ogólnie sezon, na przestrzeni którego mieliśmy wiele wzlotów i upadków. Zderzaliśmy się z wieloma zmianami, z meczami, które nie wychodziły nam tak, jak tego chcieliśmy, ale zobaczyliśmy, na co stać tę drużynę. Postaramy się poprawić tę konsekwencję, aby umieć zaznaczać różnicę pomiędzy wygrywaniem a przegrywaniem.
– Odczucia w szatni? To wielkie rozczarowanie. Obejrzeliśmy wielki finał w wykonaniu dwóch drużyn. Od pierwszego gwizdka pokazywaliśmy, że jesteśmy tutaj po to, aby spróbować wygrać. To był ostatni mecz sezonu, więc teraz piłkarze wyjadą. W szatni była bardzo emocjonalna atmosfera. Będziemy mieć jeszcze czas, aby o tym porozmawiać i znaleźć odpowiednie słowa.
– Przesłanie dla kibiców? Dziękuję. To tylko jedno słowo, ale to było niesamowite. Słyszeliśmy, że w Londynie było 100 000 naszych kibiców, którzy wierzyli w to, że możemy pokonać Real Madryt. Tego typu wsparcie jest fantastycznym uczuciem. Dziękuję wszystkim za to wsparcie, za wiarę w nas. Teraz trzeba to zaufanie utrzymać. Chcemy utrzymać tę wiarę i jeśli to się nam uda, to przed nami kolejny rozdział.
Komentarze (41)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się