Carlo Ancelotti oficjalnie ogłosił już skład drużyny, która zmierzy się z Borussią w finale Ligi Mistrzów. Nie ma w nim niespodzianek, gdyż jest Courtois w bramce, a przód z Bellinghamem, Rodrygo i Viniciusem.
W ostatnich dniach trenerzy Realu Madryt martwili się jednak stan zdrowia Viniego: jak dowiedziało się Relevo, w czwartek i piątek Brazylijczyk miał gorączkę. Pojawiały się obawy, czy i w jakim zakresie minutowym będzie mógł zagrać, jednak piłkarz zrobił wszystko, co w jego mocy, by wyzdrowieć, a zażywane leki zadziałały. Dziś rano poczuł się znacznie lepiej i może zagrać z Borussią.
Dziś jest jeden z tych dni, w których każdy zawodnik chce zagrać bez względu na wszystko. Vinícius przystępuje do finału z zamiarem zdobycia drugiego Pucharu Europy w wieku zaledwie 23 lat i ze świadomością, że znakomity występ przeciwko Borussii Dortmund zwiększy jego szanse na Złotą Piłkę. Napastnik ma również świetny moment, bo zdobył pięć bramek i zaliczył jedną asystę w ostatnich pięciu meczach.
Jeśli zdobędzie bramkę na Wembley, zwieńczy także swój najlepszy strzelecki sezon: w kampanii 2021/22 miał 22 bramki, a w sezonie 2022/23 zanotował 23 trafienia, podobnie jak w obecnym. Brazylijczyk czekał na finał z gorączką, ale i z niezachwianą ambicją. „To bardzo ekscytujące reprezentować ten klub, klub, który napędza te rozgrywki. Jestem szczęśliwy, że mogłem grać w tej koszulce, notować świetne wyniki i strzelić gola w finale 2022, ale chcę znacznie więcej” - powiedział na kilka dni przed podróżą do Anglii.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się