Pomocnik Żółtej Łodzi Podwodnej z roku na rok zaliczał stały i szybki progres. Po raz pierwszy głośniej zrobiło się o nim przed dwoma laty, gdy zawodnik przebywał na wypożyczeniu w Gironie. W poprzedniej kampanii mógł już z powodzeniem pokazać się na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, w dobiegającym końca sezonie zaś strzelił 5 goli i zaliczył aż 17 asyst.
Osiągi Baeny mogą robić wrażenie i pokazują, że incydent, w którym uczestniczył on i Fede, jest już przeszłością. Piłkarz Villarrealu nie miał też za bardzo możliwości, by ponownie stanąć twarzą w twarz z Urugwajczykiem na boisku. W niedzielę również się to nie wydarzy, ponieważ Baena w poprzedniej potyczce ujrzał piątką żółtą kartkę i będzie zmuszony pauzować.
Co ciekawe w konfrontacji na Bernabéu również nie zdążył w pełni błysnąć, ponieważ w pierwszej połowie doznał urazu po mocnym kopnięciu przez Lucasa. W ciągu półgodzinnego występu był jednak jednym z najaktywniejszych graczy gości, a fani Królewskich wygwizdywali go przy każdym kontakcie z futbolówką. Baena ma silny charakter, ale spuchnięta kostka nie pozwoliła mu odpowiedzieć na reakcje kibiców na boisku.
Tym razem, już przed własną publicznością, mógłby otrzymać wyrazy wsparcia i pomóc drużynie w walce o europejskie puchary. Niewykluczone, że mogłoby to być także jego pożegnalne spotkanie w barwach Villarrealu. Zawieszenie uniemożliwi mu jednak spełnienie tego w zamyśle ładnego scenariusza.
Baena był mocno przybity reakcjami i obelgami, jakie spotykały go za scysję z Fede Valverde. Z biegiem czasu wsparcie ze strony swojego obozu pomogło mu wyjść z dołka i odzyskać najlepszy poziom. Obecnie piłkarz coraz śmielej puka do drzwi reprezentacji. Pauza w najbliższej potyczce uniemożliwi mu jednak odkucie się w starciu z rywalem, od którego wszystko się zaczęło.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się