– Musimy sobie uświadomić, że mecz, który rozegraliśmy w Madrycie, nie będzie taki sam, jak ten, który czeka nas na Wyspach Kanaryjskich. Jeśli takie zwycięstwo, zdecydowane i z taką różnicą punktów, coś oznacza, to tylko tyle, że Gran Canaria jest zraniona i będzie się chciała zrehabilitować.
– To są play-offy i w dwa dni wiele się zmienia. Najważniejsze dla mnie jest to, żebyśmy byli mentalnie przygotowani na trudny mecz. To jest moment, w którym głowa musi być na swoim miejscu. Nie można szaleć i trzeba mieć świadomość, że to są play-offy. Nie można myśleć, że przy prowadzeniu 1:0 wszystko jest zrobione. Musimy zachować odpowiednią cierpliwość, żeby dojrzale rozgrywać drugie spotkanie i dotrwać do końca z szansami na wygraną, żeby rywale odczuwali presję.
– Stłuczenie Rudy’ego? Wydaje się, że to nie jest nic poważnego. Zobaczymy, jak to się rozwinie w kolejnych dniach. Pojedzie z nami i mam nadzieję, że będzie do naszej dyspozycji. Nigdy nie wiadomo, bo to jest uraz mechaniczny, ale wstępnie jestem optymistą.
– Atmosfera? Doskonale wiemy, że to jest trudny teren, na którym kibice mocno dopingują swoją drużynę. To jest bardzo trudne spotkanie w play-offach, a zwycięstwa na wyjeździe zawsze są skomplikowane. Musimy wiedzieć, że za błędy drogo się płaci, więc trzeba je ograniczać.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się