– To był niesamowity mecz w wykonaniu wszystkich. Kibice są bardzo zadowoleni, to było spotkanie, w którym mogliśmy zaprezentować całemu Bernabéu puchar za mistrzostwo. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego zwycięstwa i przede wszystkim dobrych odczuć, jakie pozostawiła po sobie drużyna.
– Przyjęcie w szatni pierwszego zespołu? Wszyscy piłkarze są fantastyczni i ogromnie mnie wspierają. Sprawiają, że czuję się jednym z nich. To normalni ludzie, wyjątkowi, bardzo pokorni. Jestem niezmiernie wdzięczny za te wszystkie szanse.
– Co powiedział mi Ancelotti? Prosił, abym się cieszył, był sobą i grał spokojnie, że to wyjątkowy moment, którego nigdy nie zapomnę. Jestem bardzo wdzięczny.
– Mój pobyt w szkółce? Okres, jaki spędzasz w canterze, jest bardzo długi. Ja gram tutaj od kategorii alevín [w polskiej unifikacji to kategoria orlik – dop. red.] i to bardzo piękny, ale też bardzo ciężki proces. Musisz codziennie cały czas pracować, starając się spełnić swoje marzenie. Jestem bardzo szczęśliwy, że doszedłem do tego miejsca. Czuję chęć osiągnięcia czegoś więcej i chcę spróbować zajść możliwie jak najdalej. Jestem tu, by spełnić moje marzenie.
– Jakim piłkarzem jest Mario Martín? Jestem zawodnikiem, który bardzo lubi grać zespołowo, pokazywać się kolegom i wykonywać wszelki wysiłek, by drużyna sięgnęła po zwycięstwo. Gram intensywnie i bardzo identyfikuję się z Casemiro. Dla mnie to wzór do naśladowania, klubowa legenda. Sam dawał mi rady, by móc odnieść sukces w Realu Madryt i jestem mu za to bardzo wdzięczny. Lubię, kiedy drużyna wygrywa i osiąga cele.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się