Ostatnia kolejka sezonu zasadniczego zapowiada się bardzo interesująco. W grze jest ostatni bilet do dalszego etapu, a poza tym sporo do ustalenia jest w kwestii końcowej kolejności i w konsekwencji par ćwierćfinałowych czy też par w Play-In Showdown. W tym wszystkim jest jeden wyjątek, czyli starcie Realu Madryt z Žalgirisem. To jedyne z dziewięciu spotkań, w którym nic się nie będzie rozstrzygało. Królewscy od pewnego czasu mają zagwarantowane pierwsze miejsce, a Litwini w ostatniej serii gier stracili szansę na wskoczenie do czołowej dziesiątki.
Co w tej sytuacji powinno motywować podopiecznych Chusa Mateo? Przede wszystkim chęć przerwania złej passy. Szybkie zapewnienie sobie pierwszej pozycji sprawiło, że drużyna trochę się zrelaksowała i przegrała spotkania z Manresą, Baskonią i Barceloną. Powrót na odpowiedni poziom ma kluczowe znaczenie przed play-offami, gdzie nie będzie miejsca na słabości. Poza tym jest jeszcze liga, w której do końca trzeba będzie walczyć o pierwsze miejsce.
Na razie jeszcze trudno spekulować, kto może zostać ćwierćfinałowym rywalem Realu Madryt. W gronie potencjalnych kandydatów znajdują się obecnie: Maccabi Tel Awiw, Virtus, Efes, Baskonia, Partizan oraz Olimpia Mediolan. Po ostatniej kolejce ta lista skróci się do czterech zespołów, które będą rywalizować w Play-In Showdown. Królewscy mogą zatem skupić się całkowicie na sobie i nie muszą zerkać na wyniki innych spotkań. Poza tym wrócą dzisiaj do Kowna, gdzie niecały rok temu sięgnęli po jedenasty Puchar Europy. To samo w sobie mogłoby zmotywować zawodników do wskoczenia na wyższy poziom.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 19:00. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się