Transfer Kovačicia minionego lata z Chelsea miał pokryć stratę Gündoğana, który odszedł do Barcelony. Niemiec pozostawił w środku pola wyraźną dziurę, którą miał załatać właśnie były pomocnik Królewskich. Choć na Stamford Bridge spisywał się on naprawdę dobrze, to jednak w Manchesterze jest daleki od spełnienia pokładanych w nim nadziei. 29-latek nie zdołał sobie wywalczyć pierwszego składu u Guardioli, a kiedy już gra, niczym się nie wyróżnia.
„Miał problemy z napędzaniem akcji City w środku pola i zbyt łatwo dawał się zdominować rywalom”, oceniają dziennikarze Manchester Evening News występ Chorwata, wystawiając mu notę 5 w 10-stopniowej skali. „Jego pierwszym pomysłem na rozwiązanie akcji za każdym razem był ten najmniej właściwy. Nie pomagał też wystarczająco mądrze Rodriemu”, to z kolei recenzja Daily Mail.
Pomocnik zaliczył przez 90 minut 78 kontaktów z piłką, choć tylko dwa miały większe znaczenie dla rozwoju akcji. Wygrał cztery z ośmiu pojedynków i ani razu nie okazał się lepszy od rywala w powietrzu. Do tego zanotował osiem strat. Nie oddał też ani jednego strzału na bramkę. W statystykach dobrze wygląda jedynie 95% celnych podań. Mateo jest daleki od wejścia w buty Gündoğana, czemu jednak też Bogiem a prawdą trudno się dziwić. Kovačić w istocie nie był dla Guardioli pierwszym, drugim, ani nawet trzecim wyborem do załatania luki.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.