Floreninto Perez w wieczornym oświadczeniu zaprzeczył oskarżeniom obecnego prezydenta, Ramona Calderona, o rzekome sabotowanie transferu Kaki do Madrytu. Były prezydent Królewskich zdementował pogłoski jakoby miał się kontaktować z Silvio Berlusconim, właścicielem Milanu, i namawiać go do przedłużenia kontaktu z Brazylijczykiem, aby uniemożliwić Calderonowi jego sprowadzenie na Santiago Bernabeu.
– Jest to absolutna nieprawda, że rozmawiałem z Silvio Berlusconim, ani w sprawie transferu Kaki ani w sprawie żadnego innego piłkarza. Z drugiej jednak strony taka ewentualność jest zbyt infantylna, żeby myśleć, że naprawdę miała miejsce – napisał Florentino.
Perez oznajmił, że został zmuszony do "przerwania milczenia" z powodu "ogromu kłamstwa Calderona". – Takie deklaracje nie są na poziomie klubu i to mnie zasmuca, ponieważ nie po to pracowaliśmy przez te wszystkie lata.
Były prezydent w swoim oświadczeniu podkreślił, że jego główną intencją podczas pełnienia funkcji było "szanowanie innych ludzi i instytucji, tak samo jak branie na siebie odpowiedzialności zarówno za sukcesy jak i porażki" i dlatego zawsze próbował "zachować milczenie wokół wszystkiego co działo się w klubie".
Perez wyraził oczekiwanie, że klub powinien posiąść "stabilność, poważne sukcesy i wizerunek, który jest dla niego odpowiedni, dla jego historii i prestiżu". – Właśnie dla tych rzeczy walczyliśmy niemal przez sześć lat, kiedy miałem zaszczyt być prezydentem klubu – oświadczył Florentino Perez.
Perez odrzuca oskarżenia Calderona
Były prezydent Królewskich wydał specjalne oświadczenie
REKLAMA
Komentarze (45)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się