Ostatnia akcja meczu z Celtą. Arda Gûler wychodzi sam na sam z Guaitą, mija go i ze spokojem pakuje piłkę do siatki. Wszystko to po świetnym dograniu Daniego Ceballosa. Z serca młodego Turka spada wielki kamień, tak samo jak z serc wielu jego rodaków, którzy w ostatnich tygodniach intensywnie krytykowali w internecie Carlo Ancelottiego za to, że daje zbyt mało szans młodemu pomocnikowi.
Był to wielki wieczór dla Gülera, być może przełomowy w jego karierze w Madrycie. Ze statystycznego punktu widzenia należy odnotować, że przed 18-latkiem dla ekipy Królewskich grało tylko dwóch tureckich zawodników. Nuri Şahin i Hamit Altıntop indywidualnie nie podbili Realu w sezonie 2011/12, ale we wspomnianej kampanii zdobyli po jednym golu. W niedzielę trzecie tureckie trafienie w historii stołecznego zespołu dołożył Güler.
Şahina w Realu nękały ciągłe kontuzje i w sumie w pierwszym zespole Królewskich uzbierał jedynie 10 spotkań w rzeczonym, rekordowym dla drużyny, sezonie 2011/12. Na listę strzelców wpisał się w rewanżowym spotkaniu 1/16 Copa del Rey z Ponferradiną (5:1) na Estadio Santiago Bernabéu. Z kolei jego starszy rodak w tej samej kampanii (i swojej jedynej jako gracza Los Blancos) wystąpił w 12 meczach, a do siatki trafił na wyjeździe w lidze przeciwko Sevilli (6:2).
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się