Piłkarze rozgrywali wczoraj swój mecz na Wyspach Kanaryjskich, a dzisiaj swoje spotkanie mają tam koszykarze. Królewscy zmierzą się z Gran Canarią w ramach 20. kolejki Ligi Endesa. Oczywiście będą faworytami, ale rywale wcale nie są pozbawieni argumentów, szczególnie że znów pojawia się kwestia zarządzania siłami zawodników. W przyszłym tygodniu na madrytczyków czeka kolejna podwójna kolejka Euroligi, więc Chus Mateo musi o tym pamiętać.
Tak napięty terminarz był jednym z powodów, dla których Gran Canaria odrzuciła w tym sezonie możliwość gry w Eurolidze. Kanaryjczycy znajdują się w trudnej sytuacji z racji swojego położenia. Nie licząc meczu z Tenerife, wszystkie ich wyjazdy wiążą się z dalekimi podróżami. Dodając do tego europejskie puchary, liczba godzin spędzonych w samolocie robi się pokaźna. W Eurocupie Gran Canaria spisuje się bardzo dobrze i zajmuje drugie miejsce w grupie. W minioną środę pewnie wygrała we Wrocławiu ze Śląskiem.
Real Madryt swój pierwszy mały kryzys ma już za sobą. Po porażkach z Murcią i Monaco przyszły zwycięstwa i całkiem dobra gra z Bilbao i Olympiakosem. Co ciekawe, w Lidze Endesa przewaga nad drugim zespołem w tabeli jest mniejsza niż w Eurolidze, a na krajowym podwórku akurat każda pozycja ma znaczenie. Unicaja ma tylko o dwie wygrane mniej niż Królewscy. Z tego powodu marginesu na błąd nie ma tak dużo, a wyjazdowe spotkanie z Gran Canarią łatwe nie będzie.
Wynik pierwszego meczu: Real Madryt – Gran Canaria 97:71
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 13:00. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Sportklubie i na Canal+ Sport 5.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się