Po raz pierwszy w tym sezonie ligowym Carlo Ancelotti postawił na rezerwowego, który odpłacił się trafieniem. Przez 20 spotkań ligowych Królewskim nie udawała się ta sztuka. Do starcia z Las Palmas 18 drużyn La Ligi mogło pochwalić się tym, że rezerwowi zdobyli przynajmniej jedną bramkę. To może zaskakiwać, zwłaszcza że Real ma szeroką kadrę, a Carlo Ancelotti zwykle zmienia właśnie ofensywnych zawodników.
Ostatecznie passę przerwał defensywny pomocnik, który tuż przed trafieniem pojawił się na boisku. Tchouaméni wykorzystał dośrodkowanie Toniego Kroosa i idealnym uderzeniem głową dał Królewskim prowadzenie, które podopieczni Carlo Ancelottiego utrzymali do ostatniego gwizdka sędziego.
Obecnie tylko jedna drużyna w La Lidze ma taki „problem”, z jakim do soboty mierzył się Real Madryt. Chodzi o Cádiz, który zajmuje 18. miejsce w tabeli.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się