Real Madryt pokonał Atlético 5:3 na Al-Awwal Park w Rijadzie i zapewnił sobie awans do finału Superpucharu Hiszpanii. Były to bez wątpienia jedne z najbardziej widowiskowych derbów Madrytu ostatnich lat. I choć Królewscy trafili do siatki aż pięciokrotnie, największe zasługi przypisać trzeba nie napastnikom, a obrońcom.
Środowy wieczór był popisem defensorów Los Blancos, a wszystko zaczęło się w 20. minucie, gdy do siatki po uderzeniu głową trafił Antonio Rüdiger. Druga bramka była autorstwa Ferlanda Mendy'ego, który sprytnie trącił piłkę po dograniu Daniego Carvajala. Hiszpan z kolei strzelił trzeciego gola w ostatnich minutach regulaminowego czasu gry. Nie była to jednak jego ostatnia akcja, bo to właśnie Dani w 116. minucie posłał dośrodkowanie, po którym ostatecznie Królewscy zdobyli czwartą bramkę. Piłka po uderzeniu Joselu odbiła się jeszcze od nogi Stefana Savicia i dopiero wówczas wpadła do siatki, ale trafienie to oficjalnie zostało zapisane na konta snajpera Realu Madryt.
W obecnym sezonie obrońcy są nie tylko gwarancją bezpieczeństwa, ale również stanowią niemałe zagrożenie w polu karnym rywali. Defensorzy mają na koncie już siedem trafień, co stanowi 11% wszystkich goli drużyny. Trzykrotnie na listę strzelców wpisywał się Carvajal, dwukrotnie Rüdiger, a po jednym golu strzelili Mendy i Lucas. Do tego dołożyć trzeba aż 15 asyst. Pięć takich podań zanotował Fran García, cztery Carvajal, trzy Lucas, dwie Alaba i jedną Rüdiger. Łącznie obrońcy Los Blancos mieli swój bezpośredni udział przy 22 bramkach.
Ofensywne poczynania obrońców nie budziły specjalnego podziwu na samym starcie sezonu, ale teraz wygląda to zupełnie inaczej. W ostatnich dwóch meczach ligowych podopieczni Carlo Ancelottiego mieli ogromne problemy, a sześć punktów uratowali właśnie defensorzy. Przeciwko Deportivo Alavés bohaterem okazał się Lucas, a z Mallorcą decydujący był Rüdiger. W obu przypadkach piłka wpadła do siatki po rzutach rożnych, co pokazuje, jak mocni są Królewscy w tym stałym fragmencie gry.
Bramki wspomnianych graczy są zawsze miłą wiadomością, jednak nie można zapominać również o ich znakomitych statystykach w defensywie. Po 19 ligowych kolejkach Real ma na koncie zaledwie 11 straconych goli. Drużyna ze stolicy Hiszpanii nie notowała tak znakomitych liczb od sezonu 1961/62. Solidność w defensywie jest kluczem do kolejnych zwycięstw zespołu, który po 27 meczach ma na koncie 23 wygrane, trzy remisy i zaledwie jedną porażkę.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się