REKLAMA
REKLAMA

Juventus zaprzecza słowom Al-Khelaïfiego

Prezes Paris Saint-Germain i Europejskiego Stowarzyszenia Klubów zaskoczył wypowiedziami o powrocie Juventusu w szeregi tej drugiej organizacji na jej zgromadzeniu. Włosi szybko oficjalnie zdementowali te spekulacje. Europejski świat futbolu z coraz większym napięciem czeka na 21 grudnia, gdy rozstrzygną się losy Superligi.
REKLAMA
REKLAMA
Juventus zaprzecza słowom Al-Khelaïfiego
Fot. Getty Images

W lipcu Juventus potwierdził, że zgłosił do klubów pozostających w Superlidze formalną chęć jej opuszczenia i że rozpoczął odpowiednie procedury w tej sprawie. Nie oznaczało to natychmiastowego odłączenia się od projektu, ale włoski klub, który w ostatnim roku przeszedł reformę organizacyjną, odsunął się od promowania tej idei.

W tym tygodniu niespodziewanie Nasser Al-Khelaïfi, prezes PSG i Europejskiego Stowarzyszenia Klubów, zaprosił Juventus do ponownego dołączenia do tej drugiej organizacji. Uczestnicy Superligi zostali z niej wyrzuceniu po ogłoszeniu projektu, po czym 9 z 12 klubów do niej wróciła. „Jeśli Juventus zaprzestanie tego, o co walczył, co moim zdaniem jest głupim projektem, to zawsze będzie mile widziany. Rozmawiałem z właścicielem klubu, który do mnie zadzwonił i myślę, że oni chcą do nas wrócić. Na pewno będą mile widziani”, stwierdził Katarczyk. Należy podkreślić, że właścicielami Juventusu pozostaje rodzina Agnellich, ale Andrea Agnelli, który wspierał publicznie Superligę, rok temu ustąpił ze stanowiska prezesa wobec oskarżeń o oszustwa finansowe w trakcie pandemii. Nowym prezesem klubu został Gianluca Ferrero, a nowym dyrektorem generalnym Maurizio Scanavino. Nie podano z kim mógł rozmawiać prezes PSG.

REKLAMA
REKLAMA

Zaraz po tej wypowiedzi Juventus jako klub wystosował oficjalny komunikat dla agencji Reuters. „Juventus FC w tym momencie nie rozważa możliwości ponownego dołączenia do Europejskiego Stowarzyszenia Klubów”, przekazało biuro prasowe Starej Damy poprzez maila.

To wszystko wpisuje się w napięcie, jakie towarzyszy oczekiwaniu na 21 grudnia, gdy Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) odpowie na zapytanie prejudycjalne hiszpańskiego sądu w sprawie Superligi. Musi on zdecydować, czy – jak twierdzi Superliga – przepisy UEFA i FIFA nakładające na nią kary za organizację nowych rozgrywek są sprzeczne z europejskimi zasadami konkurencji. Innymi słowy, czy mają monopol na piłkę nożną, który uniemożliwia konkurowanie z nimi w ekosystemie wolnego rynku. UEFA i FIFA oczywiście twierdzą, że tak nie jest. Za kulisami pojawiają się różne informacje w sprawie potencjalnego orzeczenia i ruchów, jakie już mają się odbywać w sprawie utworzenia nowych rozgrywek.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (4)

REKLAMA