Ostatni gol stracony przez Real Madryt C padł 12 listopada w Valdebebas przeciwko Rayo Vallecano. Długi okres bez straty bramki jest w tym sezonie częstym zjawiskiem w przypadku drużyny prowadzonej przez trenera Quesadę, dla której stabilna obrona stała się skarbem pozwalającym prowadzić w lidze. Stracili tylko 3 gole w 13 meczach: pierwszego 23 września z Moscardó, drugiego 22 października przeciwko Paracuellos oraz trzeciego i ostatniego w starciu z Rayo prawie miesiąc temu.
Żadna drużyna w lidze nie jest w stanie zbliżyć się do tego spektakularnego bilansu Los Blancos. Drugą ekipą z najmniejszą liczbą straconych bramek jest Alcorcón, któremu rywale zaaplikowali ich 10. Real C to solidny i dobrze uformowany zespół, a liczby mówią same za siebie. Co więcej, mur zbudowany przez Quesadę pozwala zawodnikom także na stosunkowy spokój i minimalizm, gdyż zdobyli oni tylko 19 goli w 13 meczach (Aparicio to Pichichi Realu C z 5 bramkami).
Co ciekawe, w trzynastu wspominanych spotkaniach między słupkami Królewskich stało aż trzech różnych bramkarzy. Fran González rozegrał sześć meczów i wpuścił jedną bramkę, notując cztery zwycięstwa i dwa remisy. Súnico także zaliczył sześć spotkań, ale przepuścił dwa gole, a zespół zaliczył pięć zwycięstw i jedną porażkę. Wreszcie Guille Ruiz, rozegrał tylko jedno spotkanie i udało mu się w nim zachować czyste konto, a drużyna zanotowała bezbramkowy remis.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się